Kto przejmie kontrolę nad imperium Zygmunta Solorza? Kontrowersje wokół fundacji w Liechtensteinie i spółek na Cyprze
2024-10-11
Autor: Ewa
Sprawa Zygmunta Solorza, jednego z najbogatszych Polaków, znowu budzi emocje i kontrowersje, po tym jak "Gazeta Wyborcza" ujawniła kulisy konfliktu rodzinnego, który ma miejsce w jego imperium. W ogniu sporów znalazły się zarówno małżeństwo Solorzów - Zygmunt i Justyna Kulka, jak i ich dzieci: Tobias Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak. Centralnym punktem tego konfliktu są dwie fundacje zarejestrowane w Liechtensteinie: TiVi Foundation oraz Solkomtel.
Te fundacje są kluczowe, ponieważ decydują, kto ma kontrolować cenne aktywa, w tym dominujące udziały w spółkach takich jak Grupa Polsat Plus. Fundacja TiVi posiada 60,47 proc. akcji Grupy Polsat Plus, co daje Zygmuntowi Solorzowi kontrolę nad 69,13 proc. głosów w firmie. Zachęca to do pytania: Kto przejmie władzę, jeśli nie będzie już go na scenie biznesowej?
Z kolei fundacja Solkomtel ma znaczący wpływ na firmę energetyczną ZE PAK, w której Zygmunt Solorz posiada 65,96 proc. akcji. Time będzie wyzwaniem dla jego dzieci, aby przejąć kontrolę nad tymi potężnymi aktywami.
Warto zauważyć, że 2 sierpnia Zygmunt złożył oświadczenie notarialne, które miało przekazać część kontroli nad fundacjami jego dzieciom, ale już dzień później wycofał swoje słowa, twierdząc, że zostały one złożone pod presją. Teraz musi udowodnić w sądzie, że w jego decyzji było coś podejrzanego, a kolejna rozprawa odbędzie się już wkrótce.
W międzyczasie spółki i fundacje czekają na dalszy rozwój sytuacji, ponieważ kontrola nad nimi może decydować o przyszłości jednej z największych grup medialnych w Polsce. Kluczowa będzie także walka o wpływy w zarządach, gdzie TiVi Foundation ma prawo odwołać kluczowe osoby zarządzające, w tym prezesa Polsatu.
Ale co jest powodem ukrywania aktywów za pośrednictwem fundacji w Liechtensteinie? Przesunięcie aktywów do fundacji jest kluczowym krokiem w planowaniu sukcesji i ochronie majątku przed problemami podatkowymi czy roszczeniami osób trzecich. Do tej pory wiele znanych osobistości wybierało Liechtenstein z powodu jego stabilnego systemu prawnego i korzystnego opodatkowania.
Eksperci wskazują, że taki układ ma inne zalety, takie jak zabezpieczenie aktywów przed ewentualnymi sporami prawnymi. To chroni inwestycje przed chaotycznym podziałem majątku w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń. Niemniej jednak, nie ma standardowego podejścia do zakupu fundacji; to zależy od indywidualnych potrzeb i okoliczności przedsiębiorcy.
Jak widać, kwestia sukcesji w majątku Zygmunta Solorza to nie tylko prosta sprawa majątkowa, ale również skomplikowana układanka prawna, która kusi drogimi i znanymi podmiotami, ale jednocześnie wymaga skutecznego zarządzania i jasnej wizji przekazania władzy. Sytuacja wciąż ewoluuje, a kolejne decyzje sądowe mogą znacząco wpłynąć na przyszłość tego biznesowego imperium.