Kulisy wyboru nowego prezesa NIK: Co obiecał Mariusz Haladyj?
2025-09-15
Autor: Michał
Mariusz Haladyj: Nowy prezes NIK po publicznym przesłuchaniu
Mariusz Haladyj stał się nowym prezesem Najwyższej Izby Kontroli, po raz pierwszy wyłonionym dzięki formalnemu przesłuchaniu publicznemu, które zorganizowali marszałkowie Sejmu i Senatu. W rezultacie tego procesu jego kandydatura została zaakceptowana niemal jednogłośnie, co stanowi precedens. Wyłamało się jednak ośmiu polityków z Konfederacji oraz PSL.
Innowacyjne przesłuchanie i odpowiedzi Haladyja
W publicznym przesłuchaniu, które odbyło się 8 września, wzięli udział przedstawiciele sektora NGO oraz eksperci. Dzień później kandydaci byli dostępni dla klubów parlamentarnych, gdzie posłowie zadawali im pytania. Haladyj, według doniesień, zaprezentował wizję NIK jako instytucji, która nie tylko kontroluje, ale także wspiera i konsultuje inne instytucje.
Deklaracje w obliczu krytyki
Politycy opozycji, tacy jak Marcelina Zawisza z Razem, wskazali na problemy z zaleceniami pokontrolnymi NIK, które często są mało precyzyjne i utrudniają efektywne rozliczanie władz. Wicemarszałkini Biejat podkreśliła, iż istotne jest, aby NIK działał nie tylko poprzez ogólne rekomendacje, ale także bardziej konkretne i zastosowalne zalecenia.
Kontrowersyjne decyzje i opozycja
Zaskoczeniem była decyzja prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, który wycofał swojego kontrkandydata na ostatnią chwilę. Według posła KO, może to być związane z zaostrzającą się sytuacją geopolityczną w Polsce. Krytyka Haladyja wybrzmiewała także ze strony takich postaci jak Lech Wałęsa, który nazwał go "ukrytą opcją Kaczyńskiego".
Opinie o przyszłości NIK
Zdaniem posła PSL, Haladyj nie pokazał wystarczającej determinacji do działania na rzecz przejrzystości i kontroli. Sceptycyzm dotyczy również jego współpracy z rządami, co rodzi obawy o przyszłość NIK jako niezależnej instytucji.
Nowe podejście do NIK
Marcelina Zawisza krytykuje "idiotyczny spin Silnych Razem", wskazując na konieczność unikania instrumentalizacji instytucji państwowych do celów politycznych. Podkreśla, że NIK nie może być narzędziem w politycznych potyczkach i apeluje o wprowadzenie bardziej precyzyjnych rekomendacji.
Jakie będą kolejne kroki Haladyja?
Mariusz Haladyj ma zatem przed sobą wielkie wyzwanie: przywrócenie autorytetu NIK oraz umocnienie jego roli jako niezależnego organu kontrolnego, który wspiera i doradza. Polityka, która nie doprowadzi do powtórzenia błędów przeszłości, ma szansę stać się kluczem do sukcesu tej instytucji w nadchodzących latach.