Łańcuch afer polskich sędziów. „Mam poczucie, że stało się coś złego”
2024-09-30
Autor: Agnieszka
Polscy sędziowie zmagają się z poważnym kryzysem wizerunkowym?
Tomasz Mikulski, przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN, porusza istotny temat: - Istnieje wyraźna różnica między postrzeganiem polskich sędziów w kraju a za granicą. W Polsce nasi arbitrzy są często krytykowani, a w świecie sportu cieszą się uznaniem. To negatywne spojrzenie na pracę sędziów trwa od lat, mimo sukcesów, jakie odnosili, jak choćby Szymon Marciniak, który prowadził ważne mecze w Europie. Stadionowa kultura, w której sędzia jest obiektem drwin, wydaje się nie do zwalczenia.
Mikulski podkreśla, że zaufanie do polskich sędziów zostało nadwątlone przez wydarzenia pozaboiskowe z ostatnich miesięcy.
Czy wciąż uważa pan, że polscy sędziowie znajdują się w europejskiej czołówce?
- Tak. Polscy sędziowie, biorąc pod uwagę nominacje UEFA, plasują się w pierwszej dziesiątce w Europie. Szczególnie cenię ich międzynarodowe osiągnięcia oraz nominacje na mecze wyższej rangi.
Kiedy mówimy o sędziach z Polski, warto wspomnieć o Bartoszu Frankowskim, który regularnie sędziuje mecze UEFA oraz o Damianie Sylwestrzaku, który w krótkim czasie awansował na listę FIFA. Obaj zawodzą na międzynarodowej scenie, przyciągając uwagę dzięki swoim umiejętnościom.
Niedawne kontrowersje związane z Pawłem Raczkowskim pokazują jednak, jak krucha jest reputacja polskich arbitrów. Ostatnie skandale, w których sędziowie byli przesłuchiwani przez policję w związku z podejrzeniem o nadużycia, wpłynęły na postrzeganie polskiego sędziowania za granicą.
Jak się okazuje, Raczkowski miał prowadzić mecz w Grecji, gdzie skandal wybuchł jeszcze w samolocie. Po tych wydarzeniach, Mikulski na pewno będzie bardziej ostrożny w przyszłości, decydując o tym, jacy sędziowie będą wysyłani na międzynarodowe mecze.
Co dalej ze Szymonem Marciniakiem?
Również w kontekście Szymona Marciniaka przewija się pytanie o to, co dalej. Mówi się o możliwości transferu do ligi w Arabii Saudyjskiej, co mogłoby oznaczać koniec kariery międzynarodowej sędzi w Europie. Mikulski odnosi się do tego z rozwagą, stwierdzając, że Marciniak ma jeszcze wiele do osiągnięcia na najwyższym poziomie.
Jednak nie tylko Marciniak jest w kręgu zainteresowania. Bartosz Frankowski oraz Tomasz Musiał stali się bohaterami skandalu, gdy zostali przyłapani na kradzieży znaku drogowego przed ważnym meczem. Mikulski jasno wskazał, że ta sytuacja była traumatyczna i że jego decyzje o rozwiązaniu kontraktów z nimi były podyktowane troską o wizerunek sędziów w Polsce.
- Wizerunek sędziów ucierpiał, a to było bardzo istotne w kontekście profesjonalizacji tego zawodu w naszym kraju – stwierdza Mikulski.