Rozrywka

Laura Zawadzka ujawnia kompromitujące wiadomości byłego partnera: "3 tysiące złotych za kolację i moją uwagę!"

2025-02-03

Autor: Tomasz

Laura Zawadzka, znana z programu "Love Island. Wyspy miłości", nie przestaje zaskakiwać swoich fanów. Po zakończeniu związku z Maciejem "Magic" Marsem, celebrytka postanowiła ujawnić dramatyczne okoliczności ich rozstania. Po urodzeniu córki Zoi w sierpniu 2023 roku, Laura zaczęła dzielić się treściami parentingowymi, jednak rzeczywistość za zamkniętymi drzwiami była diametralnie różna.

Zawadzka opisała, jak były partner stosował wobec niej przemoc emocjonalną, o której przypomniała podczas jednego z wywiadów. "Czułam się, jakbym stawała się nikim. Będąc w ciąży, byłam zdradzana. Psychiczne i fizyczne cierpienie doprowadziło mnie do szpitala" – mówiła w przejmujący sposób.

Najnowsze informacje dotyczące Macieja Marsa są jeszcze bardziej szokujące. Laura odkryła, że jej były partner prowadził działalność, w ramach której wysyłał niejednoznaczne wiadomości do kobiet, oferując im różne 'usługi'. Na swoim Instastory Zawadzka opublikowała zrzuty ekranu wiadomości, które wprawiły internautów w osłupienie.

Najtańszy pakiet, jak ujawniono, kosztował 3 tysiące złotych za godzinę, obejmując "kolację i moją uwagę", a za dodatkowe 2 tysiące złotych można było wykupić "lojalność" – obietnicę, że Maciej nie będzie się oglądał za innymi kobietami. Dla najzamożniejszych klientek zarezerwowany był tajemniczy "pełen boyfriend experience" za 15 tysięcy złotych.

Czyż to nie kuriozalne, że Mars w swoim "cenniku" zaznaczył, że "nie całuje się w usta"? To tylko potwierdza, jak absurdalne są jego propozycje. Użytkownicy mediów społecznościowych, którzy mieli do czynienia z Marsa, sugerowali, że jego usługi miały podtekst seksualny, zachęcając klientki do wysyłania intymnych zdjęć w zamian za dodatkowe informacje na temat jego wzrostu.

Mimo Wszystkiego, Maciej Mars nie ustosunkował się do tych rewelacji. W krótkim oświadczeniu przesłanym do redakcji, stwierdził wymijająco: "Na razie nie mam nic do powiedzenia".

Internauci są oburzeni sytuacją i nie kryją się z krytyką wobec Marsa, a Laura Zawadzka staje się symbolem walki o godność i prawdę w obliczu zdrady i upokorzeń. Co na to jej fani? Wygląda na to, że Laura nie zamierza milczeć!