Legia Warszawa w kryzysie! Dramatu ciąg dalszy – ważny piłkarz odchodzi przed meczem z AEK
2025-08-09
Autor: Magdalena
Legia Warszawa, po sukcesach w eliminacjach Ligi Europy, staje przed wielkim wyzwaniem. Po wyeliminowaniu FK Aktobe oraz czeskiego Banika Ostrawa, wszyscy kibice z niecierpliwością oczekiwali na starcia z cypryjskim AEK Larnaka.
Jednak nikt nie spodziewał się tak ogromnej katastrofy, jak ta, którą zafundowali Legii zawodnicy z Cypru. Początek meczu dawał nadzieję – po stracie bramki, błyskawicznie odpowiedział Jean-Pierre Nsame, doprowadzając do remisu 1:1. Niestety, to, co nastąpiło po przerwie, zszokowało wszystkich.
Cypryjczycy, wrzucając „wyższy bieg”, zdemolowali Legię, a Karol Angielski pokazał, jak trzeba grać. Ostatecznie, polski zespół przegrał 1:4, co sprawiło, że ich szanse na awans do kolejnej rundy Ligi Europy znacznie zmalały. Zespół wciąż ma jednak nadzieję na Ligę Konferencji, gdzie rywalem może być Hibernian FC.
Drama Legii nie kończy się na boisku. Z ekipą nie pojechał kontuzjowany Juergen Elitim, a w obozie pojawiły się kolejne zmiany kadrowe. Decyzję o odejściu podjęto względem Marca Guala, hiszpańskiego napastnika, który po ostatnich rozczarowujących występach opuszcza warszawski klub.
Oficjalnie ogłoszono, że Gual trafił do portugalskiego Rio Ave FC, z którym podpisał roczny kontrakt. Działacze klubu z Portugalii po raz kolejny decydują się na transfer piłkarza Legii, tym razem upatrując w nim potencjał na odbudowę.
W Legii hiszpański napastnik, zdobywca tytułu króla strzelców w Jagiellonii, zanotował całkiem przyzwoite statystyki: 30 goli i 15 asyst w 99 występach. W obecnym sezonie, mimo dużych nadziei, nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie, ustępując miejsca świetnie zagrzewającemu do boju Nsame.
Sytuacja w Legii robi się coraz bardziej skomplikowana. Czy zespół zdoła podnieść się po tym ciosie? Czas pokaże!