Legia Warszawa w kryzysie! Kluczowy napastnik zawodzi, a władze się nie spieszą!
2025-01-31
Autor: Andrzej
Niedziela zbliża się wielkimi krokami, a Legia Warszawa szykuje się do inauguracji rundy wiosennej, gdzie zmierzy się z Koroną Kielce. Niestety, zespół Goncalo Feio się boryka z poważnym problemem - brak dobrego napastnika.
Pomimo wcześniejszych obietnic, portugalski trener wciąż nie dostał nowego snajpera. Musi liczyć na Marka Guala, który może poszczycić się niezłym poprzednim sezonem, ale jednocześnie budzi ogromne wątpliwości u kibiców i ekspertów.
"Nie mogę patrzeć, jak po kolejnych zmarnowanych okazjach tylko pokazuje język i spogląda na telebim. Dobry piłkarz powinien też dbać o swój wygląd, a Gual... cóż, zostawia wiele do życzenia" - wyznał zgrzytając zębami były piłkarz Legii, Jacek Cyzio.
W obliczu takiej sytuacji nie można nie zadać sobie pytania, dlaczego klub nie podejmuje działań w kierunku ściągnięcia nowego napastnika. Czy Goncalo Feio nie daje jasnych wskazówek, co do profilu zawodnika, jakiego potrzebuje?
Zima na Łazienkowskiej była zaskakująco spokojna. Mimo, że Legia odbyła obóz w Hiszpanii i rozegrała kilka sparingów, kibice czuli, że to zbyt mało. Ostatnio na forach internetowych mówiono o frustracji związanej z nierozwiązanym problemem napastnika. W praktyce oznacza to, że ofensywa drużyny w dalszym ciągu opiera się na Gualu i Tomasie Pekharcie - zawodnikach, którym brakuje spójności i stabilności.
"Gual już przebija Josue pod względem frustracji kibiców. Trudno to wytłumaczyć - Legia potrzebuje napastnika, który strzela gole, a nie kogoś, kto się gubi" - komentuje Cyzio.
Kibice z niecierpliwością czekają na ruchy transferowe, chociaż ostatnio tylko plotki sugerowały zainteresowanie zawodnikami takimi jak Ioannis Pittas z AIK, Lasse Nordas z Tromso czy Robert Bozenik z Boavisty. Goncalo Feio na ostatniej konferencji prasowej stwierdził jednoznacznie - żaden z nich do Legii nie trafi. Dodatkowo, opinia Jacka Cyzia, że cały proces pozyskania napastnika powinien być zakończony znacznie wcześniej, jest jak najbardziej uzasadniona.
"Zbliża się nowa runda, a Legia wydaje się szukać napastnika na ostatnią chwilę. To nie do pomyślenia! Trener powinien mieć już wybranego zawodnika, aby drużyna mogła się z nim zgrać" - dodaje Cyzio. Istnieje realne ryzyko, że bez odpowiedniego napastnika walka o Mistrzostwo Polski może być skazana na niepowodzenie.
"Czasu jest coraz mniej. Klub potrzebuje zawodnika, który potrafi zdobywać bramki, a nie kolejnego zawodnika do odbudowy" - kluczowo podsumowuje ekspert.
W nadchodzącym meczu Legia Warszawa zmierzy się z Koroną Kielce na własnym terenie. Mecz zaplanowano na niedzielę 2 lutego na godzinę 17:30. Szykują się emocje, ale czy kibice będą mogli liczyć na bramki? Odpowiedzi na to pytanie przyniesie tylko czas.