Świat

Legion "Wolność Rosji" wkrótce przeprowadzi kolejną ofensywę? Co mówią plany Cezara

2024-08-19

Autor: Piotr

Maksymilian, znany jako Cezar: "Nie mogę tego komentować".

Legion "Wolność Rosji" ma na swoim koncie wcześniejsze wypady na terytorium Rosji, a ostatnie doniesienia sugerują, że mogły one być przymiarką do znacznie większej operacji w obwodzie kurskim. "Czy sądzicie, że to był test?", pytają analitycy.

Oczywiście, prowadziliśmy rozpoznanie. Zrozumienie reakcji przeciwnika jest kluczowe dla planowania strategicznego. Po naszych wcześniejszych akcjach wszyscy uświadomili sobie, że system obronny Rosji jest bardzo kruchy, co potwierdziły działania Prigożyna. Jeśli będziemy odpowiednio zmotywowani i przygotowani, istnieje możliwość zaatakowania nawet Moskwy bez poważnego oporu. Często powtarzam, że reżim Putina jest bardzo niestabilny.

Czy zaskoczenie odegrało kluczową rolę w sukcesach wojsk ukraińskich?

Tak, rosyjskie wojska działają najlepiej w takich sytuacjach, gdy wszystko jest zaplanowane. Ich operacje w Donbasie są tego przykładem. Jednak gdy coś idzie nie tak, ich zdolność do szybkiej reakcji jest ograniczona. Teraz w obwodzie kurskim widać, jak nieprzygotowane oddziały ulegają szybko demoralizacji i masowo się poddają.

Musimy zrozumieć, że to tylko kwestia czasu oraz odpowiednich przygotowań, zanim system Putina się załamie. Obecnie przypomina to nosorożca z rozciętym brzuchem: krwawi, ale wciąż próbuje biec. Jeżeli napotka zmotywowanego przeciwnika, ostatecznie ulegnie rozpadowi.

Zaskakujące skutki ataku na Kursk - ukraińska ofensywa zaskoczyła nie tylko Rosję.
Jak te operacje wpływają na nastroje w rosyjskim społeczeństwie?

Są to działania, które przyspieszają upadek systemu. Moje doświadczenie wskazuje na rosnące niezadowolenie wśród obywateli, którzy z niepokojem obserwują sytuację.

Wracając do waszych wcześniejszych akcji, mówiłeś, że celem było zbieranie informacji. Jakie inne cele mieliście?

Oprócz analizy wrogich umocnień, naszym celem było pokazanie, że opór jest możliwy, co może być ważnym sygnałem dla obywateli Rosji. Nasze wypadki pokazały, że gdyby nasza liczba wynosiła przynajmniej pięć tysięcy ludzi, moglibyśmy zająć Biełgorod w jeden dzień.

Czy wśród rosyjskich poborowych, którzy zostali wzięci do niewoli w obwodzie kurskim, są chętni do wstąpienia do Legionu "Wolność Rosji"?

Nie mam jeszcze takich informacji, ale byłem świadkiem pierwszych zgłoszeń. Nasze centrum rekrutacyjne jest gotowe rozmawiać z każdym, kto dobrowolnie zdecyduje się złożyć broń. Po weryfikacji przyjmiemy ich do naszych szeregów.

Nie przyjmiemy jednak "wagnerowców" - to ludzie, którzy przyszli, by zabijać Ukraińców. A nowi rekruci mogą znacznie wzmocnić nasze siły.

Wołodymyr Zełenski zdradził szczegóły narady. "Są nowe postępy".

Obecnie przyjmujemy tysiące wniosków od Rosjan chcących do nas dołączyć, a liczba legionistów rośnie. Większa liczba oznacza lepsze stanowisko. Nie możemy jednak pozwolić na infiltrację agentów Putina.

Co ciekawe, Rosja stworzyła fałszywą stronę internetową Legionu "Wolność Rosji", disseminując informacje o potencjalnych kandydatach. To wskazuje na lęk reżimu Putina.
Bojownik Legionu "Wolność Rosji": "Powtórzymy to, co zrobił Prigożyn"
Jakie są Twoje cele, gdy legion stanie się wystarczająco liczny?

Kiedy osiągniemy siłę porównywalną do oddziałów Prigożyna, zrealizujemy nasze plany. Jesteśmy dobrze wyszkoleni i zmotywowani; główne wydarzenia z pewnością rozegrają się w Moskwie, bo kto zdobędzie Moskwę, ten zakończy reżim Putina.

Co więcej, napięcia w Rosji wciąż rosną. Putin ma coraz trudniej się utrzymać. Jego los może przypominać Kaddafiego lub Ceausescu. Istnieje też możliwość, że zostanie usunięty przez własne otoczenie. Ucieczka do Hagi może być jego jedynym wyjściem, ale to mało prawdopodobne.

Przypomnijmy, że atak na Kursk może przynieść Ukrainie trzy kluczowe asy. "Putin jest bezsilny wobec impotencji swojego wojska".
Kiedy "Wolność Rosji" będzie w stanie przeprowadzić taką operację?

Nie możemy przewidywać przyszłości. Putin będzie gotowy wykorzystać wszelkie zasoby, by chronić swoje życie. Dla niego obywatele Federacji Rosyjskiej są mięsem armatnim.

Putin traktuje wojnę jak serial telewizyjny, a aktualny odcinek trwa. Jeśli dojdzie do negocjacji, to w przyszłości wróci, by znów prowadzić działania wojenne.

Ta wojna zakończy się jedynie z upadkiem Putina i jego systemu. Rosjanie muszą przestać się bać i zniszczyć wszystkie żerujące na nich pijawki.

Czy zatem legion uważa negocjacje z Rosją za niemożliwe?

Jest to możliwe, że operacja w obwodzie kurskim jest kartą przetargową. Jednak Legion "Wolność Rosji" jest częścią ukraińskiej armii, a ja jestem Rosjaninem. Gdyby doszło do pokoju, nie zaprzestaniemy walki przeciwko Putinowi.

Czujemy moralny obowiązek wobec narodu ukraińskiego i Rosjan. Jako ojciec czwórki dzieci, jestem gotów oddać życie, by pozostawić im lepszy kraj niż ten, który pozostawił Putin.

Ekspert: atak na Kursk nie zmieni losów wojny. Zadecydują tylko dwa czynniki: "Putin nie ma odwagi".
"Rosjanie nie mogli uwierzyć, że ich własna armia do nich strzela".
Jak mieszkańcy rosyjskich obwodów przygranicznych reagują na takie operacje Ukrainy jak ta w obwodzie kurskim?

Miejscowa ludność zdaje się być obojętna lub przyjazna. Kiedy rosyjska armia ostrzeliwała Biełgorod, wielu Rosjan nie mogło wierzyć, że to właśnie ich żołnierze do nich strzelają. To przekonanie o swoim miejscu w społeczeństwie staje się coraz jaśniejsze w obliczu dotykającego ich cierpienia.

Jak myślisz, co jest celem ukraińskich sił zbrojnych i jak długo mogą one utrzymać zdobyte terytorium?

Jest mało prawdopodobne, by wroga armia zdołała łatwo odbić obecnie zajmowane tereny. Muszą przeznaczyć ogromne zasoby, co sprawia, że rychłe odwrócenie sytuacji nie wchodzi w grę. Niech lepiej bombardują Kursk niż ukraińskie miasta.

Putin rozpoczął "operację zemsta" - nasilają się dramatyczne wydarzenia, a to dopiero początek. Eksperci twierdzą, że jego ambicje obejmują zdobycie obwodów donieckiego i ługańskiego.