"Nieudacznik, który kosztował nas miliardy!" – Donald Trump zapowiada pozew
2025-08-12
Autor: Andrzej
W najnowszym wystąpieniu Donald Trump mocno zaatakował Jerome’a Powella, przewodniczącego Rezerwy Federalnej, oskarżając go o marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Według byłego prezydenta, koszt renowacji budynków Rezerwy mógłby być znacznie niższy – szacuje na zaledwie 2,5 miliarda dolarów zamiast astronomicznych sum obecnie wydawanych.
Trump nie szczędził słów krytyki także pod adresem swojego byłego ministra finansów, Steve’a Mnuchina, zarzucając mu, że w 2017 roku wbrew zdrowemu rozsądkowi wspierał wybór Powella na szefa Fed.
"Szkody wyrządzone przez tego nieudacznika będą zawsze trudne do oszacowania. Na szczęście mimo niego gospodarka radzi sobie nieźle" – wygłaszał Trump na swoich social mediach, dodając, że „zadowolony z siebie zarząd” zarządzał instytucją źle.
Włos na głowie się jeży, gdy zauważamy, że te komentarze padają po raporcie o inflacji, który pokazał kolejny wzrost cen. W lipcu wskaźnik CPI wzrósł o 0,2% w porównaniu z poprzednim miesiącem, a roczna inflacja wyniosła 2,7%. Choć w większości przypadków wyniki były zgodne z prognozami analityków, to jednak wzrost inflacji bazowej – o 0,3% – może przyczynić się do komplikacji w decyzjach o ewentualnym obniżeniu stóp procentowych.
Eksperci ostrzegają, że oddalanie się od wyznaczonego przez Fed celu inflacyjnego na poziomie 2% może mieć istotne znaczenie dla decyzji, które prawdopodobnie zostaną podjęte we wrześniu.
Dodatkowo, nominacja Trumpa nowego szefa Biura Statystyk Pracy, E.J. Antoniego, dopełnia kontekstu tego ekonomicznego chaosu. Antoni, którego początkowo miano rozważać, wzbudza kontrowersje; wielu krytyków zarzuca mu brak kompetencji oraz stronniczość w analizach.
Czy nowe doniesienia o inflacji oraz potyczki zza kulis zmienią obraz gospodarczy USA? Zafascynowani obserwatorzy rynku mają na pewno wiele pytań.