Lepiej pić, ale chorować coraz bardziej? Zaskakujące odkrycie naukowców!
2025-07-25
Autor: Piotr
Niepokojące wyniki badania
Nowe badania przeprowadzone przez zespół kierowany przez dr. Briana P. Lee z Uniwersytetu w Stanach Zjednoczonych rzucają nowe światło na problem alkoholizmu. Opublikowane w czasopiśmie 'Clinical Gastroenterology and Hepatology', wyniki pokazują, że liczba osób cierpiących na alkoholową chorobę wątroby wzrosła w USA aż dwukrotnie w ciągu ostatnich 20 lat, mimo że średnie spożycie alkoholu pozostało na stabilnym poziomie.
"Alkoholowa choroba wątroby jest jednym z głównych powodów zgonów związanych z chorobami wątroby. Nasze badania to poważny sygnał ostrzegawczy," mówi dr Lee. Ekspert zaznacza, że za wzrostem zachorowań mogą kryć się inne czynniki, a nie tylko ilość wypijanego alkoholu.
Kto jest najbardziej narażony?
Analizując dane z National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) z lat 1999–2020, naukowcy zauważyli zmiany w demografii osób nadużywających alkohol. Wśród są to przede wszystkim:
- kobiety,
- osoby powyżej 45. roku życia,
- osoby żyjące w ubóstwie,
- osoby z zespołem metabolicznym, w tym z nadciśnieniem, otyłością oraz insulinoopornością.
Dlaczego więcej chorujemy, pijąc tyle samo?
Intuicyjnie można by sądzić, że większe spożycie alkoholu powinno prowadzić do wzrostu zachorowań. Tymczasem okazuje się, że to nie sama ilość alkoholu jest kluczowa, lecz kontekst zdrowia społeczeństwa. Eksperci podkreślają pogarszający się stan zdrowia ludności oraz obciążenia zdrowotne starzejącego się społeczeństwa.
"Dane te pokazują, że potrzebne są skuteczniejsze strategie prewencji i interwencji. Lekarze muszą dysponować aktualnymi informacjami, aby właściwie diagnozować i leczyć pacjentów," dodaje dr Lee.
Wnioski i przyszłość
Naukowcy apelują o zwiększenie liczby badań przesiewowych w grupach wysokiego ryzyka oraz o wprowadzenie działań profilaktycznych uwzględniających zmieniające się realia demograficzne. Wyniki tego badania mogą stać się fundamentem reform w polityce zdrowotnej, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie.
Ewidentnie problem alkoholizmu wymaga nowego podejścia. To nie wystarczy monitorować samą ilość spożywanego alkoholu; ważne jest również zrozumienie, kto i w jakim stanie zdrowia pije.