Sport

Lewandowski w ogniu krytyki! "Pieklił się" po niesamowitym meczu z Valencią

2025-09-15

Autor: Piotr

Lewandowski znowu błyszczy na boisku

Robert Lewandowski nie przestaje zadziwiać! Wczoraj wieczorem, podczas wygranego 6:0 meczu 4. kolejki Primera Division z Valencią, kapitan reprezentacji Polski zdobył dwie doskonałe bramki, pomimo że na boisko wszedł dopiero w 68. minucie. To była jego 150. gra w barwach FC Barcelony, a jego występ znów skradł serca kibiców.

Fani nie mogą się doczekać kolejnych osiągnięć

Głos na temat Lewandowskiego zabrali również znani dziennikarze, Mateusz Borek i Michał Pol, którzy w programie "Moc Futbolu" przewidywali, ile bramek "Lewy" strzeli jeszcze w tym sezonie. Borek rzucił odważną prognozę, że Polak może szybko wyprzedzić legendarnych strzelców, Patricka Kluiverta i Carlesa Rexacha.

Czy Lewandowski przebije rekordy?

- Odróżniam się ryzykując! Zaryzykuję, że w tym sezonie wyprzedzi Kluiverta i Rexacha. Potrzebuje 20 bramek, aby to osiągnąć - powiedział Borek, wskazując, że Lewandowski obecnie ma 103 gole, a zawodnicy, których chce wyprzedzić, po 122.

Złote lata kariery Lewandowskiego

Borek przypomniał również początki kariery Lewandowskiego w Lechu Poznań oraz jego trudności z akceptacją nowej roli na boisku, o czym mówił Jurgen Klopp, kiedy to młody Lewandowski był wystawiany na pozycji "10". Przypomniał również wpływ trenerów, którzy kształtowali jego karierę: - To nie tylko talent, ale i ogromna etyka pracy oraz szczęście, by trafić na takich mentorów jak Klopp, Guardiola czy Ancelotti.

Przed Lewandowskim kolejny ważny mecz

Po urazie roboczym, Hansi Flick miał ograniczone możliwości w pierwszych meczach sezonu 2025/2026 La Liga, stawiając na Ferrana Torresa. Teraz jednak Lewandowski wraca na właściwe tory i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym meczu Ligi Mistrzów, przeciwko Newcastle, znów zobaczymy go w podstawowym składzie.

Czekają nas emocje w Lidze Mistrzów!

Mecz z Newcastle odbędzie się już w czwartek o godzinie 21:00, a relację tekstową będzie można śledzić na portalu interia.pl. Czy Lewandowski ponownie nas zaskoczy?