Świat

Łukaszenka z kontrowersyjną przesłanką: Modlitwa kluczem do przetrwania Białorusinów!

2025-07-01

Autor: Andrzej

W obliczu narastających problemów rolnictwa i prowadzonych kampanii w kraju, Aleksandr Łukaszenka zdecydował się na nietypowy apel do obywateli. Wzywa on Białorusinów do bycia "panami na swojej ziemi" i do czujności. Jego kontrowersyjna retoryka wyraźnie wskazuje na panującą w kraju "sytuację wojenną".

Podczas mianowania nowych szefów komitetów wykonawczych, Łukaszenka nie krył swojego niepokoju. Podkreślił, że choć Białoruś nie prowadzi działań wojennych, obywatele muszą "modlić się" za rząd, aby kraj mógł przetrwać trudności.

"Dziś żyjemy w rzeczywistości zagrożenia. To, że nie walczymy, nie oznacza, że sprawy są proste. Każdy powinien modlić się za to, byśmy jakoś przetrwali," powiedział prezydent.

Nie jest to pierwszy raz, gdy Łukaszenka nawołuje do modlitwy. W sierpniu 2023 roku stwierdził, że obcokrajowcy powinni modlić się za Białorusinów, którzy, jak twierdził, uratowali świat przed katastrofą, stając na drodze potencjalnych konfliktów.

Warto pamiętać o dramatycznych wydarzeniach z 2020 roku, kiedy to władze brutalnie stłumiły wielotysięczne protesty. "My, Białorusini, wytrwaliśmy, a dzięki temu oszczędziliśmy wam III wojnę światową!" – podkreślił Łukaszenka w swojej kontrowersyjnej narracji.

Również w 2021 roku, podczas wywiadu dla BBC, przywódca nie omieszkał podkreślić, że inni powinni modlić się za Białoruś, gdyż "walczyliśmy przeciwko faszyzmowi". Łukaszenko wielokrotnie wykorzystuje modlitwę jako narzędzie do mobilizacji i manipulacji społeczeństwem.