Maciej Kot ustępuje miejsca obiecującemu Kacprowi Tomasiakowi przed finałem Letniego Grand Prix!
2025-10-23
Autor: Michał
Kacper Tomasiak zastępuje Macieja Kota w finale Letniego Grand Prix
W niespodziewanym posunięciu, Maciej Kot, który przygotowywał się do finału Letniego Grand Prix, został zastąpiony przez zaledwie 18-letniego Kacpra Tomasiaka. Młody skoczek zyskał uznanie dzięki swojej spektakularnej formie na Pucharze Kontynentalnym, a teraz stanie przed szansą debiutu w prestiżowych zawodach.
Kot odnosi się do decyzji trenerów
Pomimo zajmowania 10. miejsca w klasyfikacji generalnej, Kot nie ukrywał, że nie jest zawiedziony. "Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie jestem rozczarowany. Każdy z nas ma inny plan, a ja chcę skupić się na przygotowaniach do sezonu zimowego," powiedział.
Finały w Klingenthal: Kot nie pojedzie, a Tomasiak ma szansę błyszczeć
W dniach 24-26 października w Klingenthal odbywać się będą finałowe zawody, w których podstawowym celem będzie wykazanie się umiejętnościami. Mimo że Kot nie wystartuje, sytuacja stwarza doskonałą okazję dla Tomasiaka, który może zademonstrować swoje talenty na arenie międzynarodowej.
Maciej Kot: "Czas skupić się na przygotowaniach"
Kot zauważył, że obecnie bardziej zależy mu na powrocie do formy zimowej niż na finałowych zmaganiach. "Każdy z nas ma swoje strategie. Po długich rozmowach z trenerami, uznaliśmy, że w moim przypadku lepszym rozwiązaniem będzie skupienie się na powrocie do jazdy. W Klingenthal będą niesprzyjające warunki, a ja wolałbym dobrze przygotować się na sezon," dodał.
Współpraca z trenerami przynosi owoce
Kot chwalił także współpracę z trenerem Wojtkiem Toporem oraz zespołem, wskazując na dobre wyniki sportowe sezonu letniego, które mogą być pozytywnym prognostykiem na nadchodzącą zimę. "To lato było dla mnie trudne, ale ubiegłe wyniki dały mi ogromną pewność siebie," podkreślił.
Kacper Tomasiak: Nowa nadzieja polskich skoków
Tomasiak, który osiągnął świetne rezultaty podczas Letniego Grand Prix i zdobył uznanie wśród trenerów, będzie reprezentować Polskę w Klingenthal. Kot zauważył, że z odpowiednim wsparciem, młody skoczek ma przed sobą świetlaną przyszłość. "Kacper przypomina mi mnie samego z czasów, gdy stawiałem pierwsze kroki w skokach. To utalentowany chłopak i mocno wierzę w jego możliwości," dodał.
Czas na zmiany: Maciej Kot w ciągłej walce o powrót do świetności
Chociaż Kot ma 34 lata, czuje się młodo i zamierza dalej walczyć o swoje marzenia. "Nie czuję się wyeksploatowany, wręcz przeciwnie – czuję, że mogę jeszcze wiele osiągnąć," zakończył.
Przyszłość wygląda obiecująco
Kibice z niecierpliwością czekają na występ Tomasiaka w Klingenthal, mając nadzieję, że młody skoczek podzieli się swoim talentem i energią. A dla Kota nadeszła pora na regenerację i przygotowanie się do zimowych wyzwań.