Maciej Ślesicki tłumaczy kontrowersje związane z nagimi scenami z 16-letnią Agnieszką Włodarczyk
2024-10-28
Autor: Michał
Film "Sara" w reżyserii Macieja Ślesickiego, który zadebiutował na polskich ekranach 23 maja 1997 roku, wciąż budzi kontrowersje. Obraz przedstawia miłość między 40-letnim bohaterem granym przez Bogusława Lindę a 16-letnią córką gangstera, graną przez Agnieszkę Włodarczyk. Włodarczyk miała wtedy zaledwie 16 lat, a w filmie nie brakowało odważnych scen z jej udziałem, co wywołało oburzenie wśród publiczności i krytyków.
Ślesicki broni się w niedawnym wywiadzie, twierdząc, że nie ma sobie nic do zarzucenia: "Nie zmuszałem Agnieszki do niczego. Wiedzieliśmy, co będzie w filmie i kto w nim będzie nago". Reżyser podkreśla, że "Sara" to film, który w założeniu miał być odzwierciedleniem różnorodności ludzkich doświadczeń i zabawy konwencją. Pomimo krytyki, obrona jego pracy sugeruje, że film może pełnić rolę ważnego głosu w polskim kinie, które ówcześnie stawało się coraz bardziej odważne.
Produkcja szybko zdobyła uznanie, przyciągając do kin ponad 700 tysięcy widzów, co czyni ją jednym z hitów lat 90. W kontekście współczesnych dyskusji o przedstawianiu nagości i tematów kontrowersyjnych w mediach, sprawa "Sary" otwiera drzwi do szerszej debaty na temat granic sztuki i moralności. Ślesicki nie zamierza przepraszać za to, co przedstawia w swoim filmie, tłumacząc, że takie tematy były zawsze częścią ludzkiej narracji. Dodał również, że Włodarczyk, pomimo trudności, które napotkała, odniosła sukces w swoim życiu zawodowym, co może być kwintesencją jej determinacji i talentu.