Rozrywka

Maciej Stuhr szczerze o śmierci ojca: "Nie czuję bólu, każdy umiera"

2025-02-03

Autor: Katarzyna

Jerzy Stuhr, legendarny polski aktor i reżyser, zmarł 9 lipca 2024 roku. Jego odejście wstrząsnęło nie tylko fanami, ale przede wszystkim jego rodziną i środowiskiem artystycznym, które pożegnało go z ogromnym żalem. Aktor pozostawił po sobie niezapomniane kreacje filmowe oraz teatralne, które na zawsze pozostaną w pamięci widzów.

Po kilku miesiącach od śmierci ojca, Maciej Stuhr postanowił podzielić się refleksjami na temat ostatnich lat życia Jerzego. Jak ujawnia w wywiadzie, ostatnie lata były trudne, zdominowane przez problemy zdrowotne. Jerzy Stuhr zmagał się z kłopotami ze słuchem i mową, co znacznie utrudniało komunikację. Przypominał raczej osobę, która potrzebuje wsparcia, co targało sercem Macieja.

„W ostatnich latach to nie był ten sam tata, którego pamiętamy” – powiedział Maciej w rozmowie z "Newsweekiem". Udar sprzed czterech lat znacząco wpłynął na jego życie, a następnie nawrót choroby nowotworowej i poważna operacja sprawiły, że Jerzy stał się cieniem samego siebie.

W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Maciej ponownie odniósł się do emocji związanych z tragicznymi wydarzeniami, które miały miejsce w życiu jego ojca. Wyznaje, że największy ból odczuł w momencie, gdy Jerzy spowodował wypadek pod wpływem alkoholu, co było sprzeczne z jego wartościami. Maciej nie starał się usprawiedliwiać ojca, a ból, jaki wtedy czuł, był głęboki i złożony.

„Gdy zapytano mnie o ból, powiedziałem, że nie odczuwam go w tradycyjny sposób. Umarł, bo każdy umrze, i to tyle. Ból odczuwałem, gdy tata spowodował wypadek i gadał głupoty” – wyznał. W jego sercu zagościły wtedy nie tylko wstyd i złość, ale również rozpacz, ponieważ znał wagę tej sytuacji.

Wspomina również o wpływie, jaki incydent miał na jego karierę i życie rodzinne. „Straciłem kontrakt reklamowy następnego dnia. To była oczywiście kwestia pieniędzy, ale ważniejsze było to, co myślała o nas społeczeństwo. Wiedziałem, że nastąpi społeczne oburzenie” – przyznał Maciej.

Maciej Stuhr nie zapomni momentu pożegnania z ojcem, który na zawsze pozostanie w jego pamięci. „Chwyciłem go za rękę, a on spojrzał na mnie takim wzrokiem, którego nigdy nie zapomnę. To był nasz moment pożegnania i powiem szczerze, że w moim sercu na zawsze pozostanie jako nasza ostatnia chwila razem” – dodał wzruszony.