Maciej Sulęcki: Brutalny Nokaut, który Zszokował Całą Polskę!
2025-06-28
Autor: Jan
Maciej Sulęcki, 36-letni polski pięściarz, stanął przed wielką szansą na zaistnienie na międzynarodowej scenie bokserskiej. Jego starcie z Christianem Mbillim na gali w Quebecu miało być krokiem ku zdobyciu tymczasowego tytułu mistrza WBC w wadze superśredniej. Niestety, marzenia Sulęckiego szybko prysły.
Zarówno polscy fani, jak i eksperci bokserscy z zapartym tchem śledzili zmagania zawodnika, licząc na spektakularny występ. Rzeczywistość jednak okazała się brutalna. Już w pierwszej rundzie, po niespełna trzech minutach walki, Sulęcki padł na deski po potężnym podbródkowym od Mbilliego. Sędzia nie wahał się przerwać pojedynku, gdyż nasz rodak nie był w stanie na powrót uchwycić równowagi.
Ekspert Wojciech Kulak relacjonuje: "To był cios, który zakończył nadzieje Sulęckiego w tej rywalizacji. Choć wstał, jego stan nie pozwalał na kontynuację walki." Również w mediach społecznościowych nie brakowało ostrych komentarzy, które nie oszczędzały Polaka. Mateusz Fudala napisał tylko: "Aua...".
Niektórzy eksperci podkreślili, że ciosy Mbilliego były nie tylko mocne, ale również precyzyjnie wymierzone. Sam Francuz przyznał po walce: "Sulęcki był szybki, lecz wiedziałem, że go trafię i udało mi się to zrobić." Michał Koper dodał: "To zawód dla Sulęckiego, uznawany za doświadczonego pięściarza, a jednak ten nokaut był błyskawiczny i zaskakujący."
Wiele słów uznania dla Sulęckiego napłynęło także po walce. Eryk Rachwał chwalił jego odwagę, podkreślając, że Maciej zasługuje na szacunek za to, iż stanął do pojedynku z każdym przeciwnikiem na świecie.
Choć ta walka zakończyła się klęską, wielu fanów i ekspertów nie traci nadziei, że Sulęcki powróci na ring silniejszy niż kiedykolwiek. Jak pokazuje jego kariera, życie bokserskie bywa zarówno pełne wzlotów, jak i upadków.