Macron i cała Francja wstrzymała oddech. Widowiskowy finał igrzysk koszykarskich dla USA!
2024-08-10
Autor: Ewa
Trzy minuty przed końcem meczu finałowego drużyna USA prowadziła jedynie 82:79. W tym momencie Stephen Curry, najlepszy strzelec w historii koszykówki, postanowił pokazać swoje umiejętności. W ciągu zaledwie dwóch minut trafił cztery niesamowite trójki, co pozwoliło Amerykanom zakończyć spotkanie wynikiem 98:87 i zdobyć złoty medal olimpijski. Curry zakończył mecz z 24 punktami i skutecznością 8/12 za trzy punkty, stając się największą gwiazdą finału, a być może nawet i całego turnieju, dzięki swoim 36 punktom w zaciętym półfinale z Serbią.
Na to emocjonujące spotkanie czekał cały świat. W paryskiej hali zjawili się byli znakomici koszykarze, tacy jak Dirk Nowitzki, Carmelo Anthony, Pau Gasol i Tony Parker. Obecni byli również ważni goście, jak szef Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach oraz komisarz NBA Adam Silver. Prezydent Francji Emmanuel Macron i jego małżonka również zasiedli na trybunach, a wspólnie z nimi około 13 tys. kibiców. Atmosfera była elektryzująca, a emocji nie brakowało.
Największe gwiazdy amerykańskiej i światowej koszykówki – LeBron James, Stephen Curry, Kevin Durant i Joel Embiid – zapewniły swojej reprezentacji 17. złoty medal olimpijski na 20 występów. Wygrali w Paryżu, pokonując doświadczoną drużynę francuską, która była jedyną ekipą, która pokonała Amerykanów w ostatnich pięciu turniejach olimpijskich. Bilans USA od 2008 roku wynosi 35-1, kiedy to "Drużyna Odkupienia" z Kobe Bryantem i LeBronem Jamesem na czele odzyskała złoto utracone w Atenach w 2004 roku.
Choć Amerykanie nie mieli łatwo, od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry. Agresywna obrona i szybkie przejścia do ataku pozwoliły im zdobywać punkty z kontrataków. Na początku drugiej kwarty prowadzili już 24:17, ale Francuzi zareagowali zrywem 8:0, przechodząc na chwilę na prowadzenie. Mecz był zacięty, z niewielką przewagą USA. Guerschon Yabusele, który zdobył ważne punkty, dając nadzieję Francuzom, uskrzydlił swoich kolegów z drużyny.
Pod koniec trzeciej kwarty, po trafieniu Nando de Colo, Francuzi zbliżyli się na zaledwie sześć punktów. Mimo to, ekipa amerykańska kontrolowała wynik, choć nie mogli pozwolić sobie na chwilę wytchnienia. Durant i Jrue Holiday trafiali ważne trójki, a LeBron James swoją efektowną grą dawał impuls Amerykanom. Na trzy minuty przed końcem, po punktach Victor Wembanyamy, Francja zbliżyła się na 79:82, co wznieciło nadzieje wśród kibiców.
W kluczowym momencie Stephen Curry zdominował parkiet swoimi rzutami za trzy punkty. Amerykanie wygrali 98:87 i zasłużenie zdobyli olimpijskie złoto. Dla USA Booker i Durant zdobyli po 15 punktów, LeBron James dodał 14 punktów oraz zaliczył sześć zbiórek i 10 asyst. Po stronie Francji, Wembanyama zakończył mecz z 26 punktami, a Yabusele dodał 20 punktów.
W meczu o brązowe medale igrzysk Serbowie pokonali Niemców 93:83, zdobywając trzecie miejsce na podium.
Kolejne igrzyska już za cztery lata, ale zapowiadają się równie emocjonująco. Czy USA utrzyma swoją dominację? Tego dowiemy się wkrótce!