Maggie Reilly: Muzyka to radość, której nie powinno się zatracać [WYWIAD]
2025-09-30
Autor: Magdalena
Muzyka w codziennym życiu
Czy zauważyłaś spadek obecności muzyki w codziennym życiu? Kiedyś w polskich domach grało się na instrumentach, a wspólne śpiewy były wieku radosne. Dziś wielu ludzi wydaje się być nieśmiałych, może z powodu wszechobecnych telefonów czy przekonania, że muzyka jest tylko dla zawodowców.
Radosna codzienność
Maggie Reilly: Mam nadzieję, że nie wszyscy w ten sposób myślą o muzyce. Śpiewanie powinno być radosnym elementem życia każdego człowieka! Powinniśmy wrócić do wspólnego muzykowania, niezależnie od pory roku. Muzyka to nieodłączny część naszej kultury, nie można o niej zapominać.
Codzienna praktyka śpiewu
Czy zdarzają się dni, kiedy nie śpiewasz?
M: Rzadko. Zwykle śpiewam w samochodzie, ale gdy pracuję nad nowymi utworami, poświęcam temu więcej czasu. Uwielbiam grzebać w melodiach i sprawdzać, jak tekst pasuje do muzyki. Ostatnio często nuciłam utwory Taylor Swift — jej piosenki mają w sobie coś, co no dobrze zapada w pamięć.
Powrót do dawnych hitów
Czy z przyjemnością wracasz do swoich największych hitów, takich jak "Everytime We Touch" czy "Moonlight Shadow"?
M: Kiedy zaczynałam karierę solową, unikałam tych utworów, ale z czasem zrozumiałam, dlaczego są tak ważne dla moich fanów. Powrót do nich stał się przyjemnością, ponieważ nabrały nowego znaczenia po wielu latach.
Nowe odkrycia w starej muzyce
Odkrywasz nowe znaczenia w swoich utworach?
M: Tak! Wracając do starych utworów, czuję, że ożywają, a historie związane z nimi dodają nowego kontekstu. Kiedy słyszę, że ktoś wyznaje, że zasłynął podczas ich słuchania, stają się one zupełnie innym doświadczeniem.
Inspiracja w muzyce
Czy wciąż inspirujesz się swoimi dawnymi nagraniami?
M: Chociaż nie wracam do nich regularnie, bywa, że zaskoczy mnie ich nowa interpretacja. Grając z różnymi muzykami, zawsze odkrywam coś ciekawego w starych utworach, co wcześniej umknęło.
Muzyczna współpraca
Jak podchodzisz do współpracy z innymi artystami?
M: Jestem otwarta na współpracę, zwłaszcza jeśli ma ona na celu stworzenie czegoś nieoczekiwanego. To niepowtarzalne przeżycie grać z tak różnorodnymi artystami jak Jack Bruce czy The Sisters of Mercy.
Marzenia o współpracy
Czy chciałabyś nagrać coś z kimś, kto odnosi teraz sukcesy?
M: Świetny pomysł! Może z Lewisem Capaldim, bo uwielbiam jego głos. Mam mnóstwo pomysłów i jestem otwarta na zmiany.
Dni minione, dni obecne
Tęsknisz za czasami, gdy znajdowałaś się na szczycie list przebojów?
M: Cenię sobie kameralne występy i bezpośredni kontakt z publicznością. Sztuka koncertowania w większych salach ma swój urok, ale małe kluby oferują unikalne doświadczenia.
Podróże koncertowe
Jak podchodzisz do podróżowania w trasie koncertowej?
M: Zawsze lubiłam podróżować. To czas odkrywania nowych kulturowych doświadczeń, z innymi artystami i muzyką z różnych zakątków świata.
Muzyczna ewolucja
Czy po latach przypuszczasz, że dziś osiągnęłabyś taki sam sukces?
M: Nie rozmyślam o sukcesie. Ważne jest, aby dzielić się pasją do muzyki i po prostu śpiewać. Dzięki temu mogę być sobą i zrobić to, co kocham.
Muzyczna wolność
Jak czujesz się tworząc antykomercyjny album jak "Elfinguard"?
M: Tworzenie "Elfinguard" to była czysta przyjemność. Dzięki wsparciu moich bliskich mogę spełniać swoje artystyczne marzenia.
Podsumowanie
M: Moja muzyczna podróż trwa, a każdy koncert to nowa szansa na odkrywanie znaczenia sztuki i radości w muzyce.