Maja Chwalińska wznosi się na wyżyny w drodze do Roland Garros!
2025-05-20
Autor: Magdalena
Maja Chwalińska, polska tenisistka, miała ostatnio sporo trudności – przegrała szereg meczów, aż w końcu przełamała złą passę w Rzymie. Choć w kolejnym meczu uległa Marii Sakkari, nie poddała się bez walki. Teraz, z nową energią, rusza do rywalizacji o Roland Garros.
Walka pełna emocji! Pierwsze kroki Maji w kwalifikacjach
Maja Chwalińska zainaugurowała swoje staranie o awans do Roland Garros, stając naprzeciw Cindy Langlais, 15-letniej Francuzki z dziką kartą. Mimo że Chwalińska była faworytką, mecz rozpoczął się od nieoczekiwanego osłabienia – straciła własne podanie, a rywalka szybko zdobyła przewagę.
Polska tenisistka z początku grała niepewnie. Próbując odwrócić losy meczu, miała kilka szans na wyrównanie, ale ulegała nerwowości. Jednak w kluczowym momencie, w szóstym meczu setu, odzyskała kontrolę, a po emocjonującej walce zakończyła pierwszą partię wynikiem 6:4.
Walka do samego końca!
Mimo że Chwalińska wygrała pierwszego seta, Langlais nie zamierzała łatwo się poddać. Widząc wsparcie publiczności, Francuzka walczyła z niezwykłą determinacją. Zacięta rywalizacja w drugiej partii nabrała rumieńców, gdy Langlais przełamała serwis Polki, uzyskując przewagę.
Przy wyniku 4:6, 6:4, mecz przeniósł się do decydującego trzeciego seta. Maja skorzystała z przerwy, aby się zregenerować i wrócić silniejsza – wykonała kilka świetnych zagrań, wykorzystując problemy zdrowotne rywalki.
Triumf z wielką mocą!
Trzecia partia to już popis Chwalińskiej, która ekspresowo prowadziła 3:0. Maja w pełni kontrolowała grę, a rywalka zmagała się z dolegliwościami. Po około pół godzinie walki Maja zakończyła mecz zwycięstwem 6:4, 4:6, 6:0.
Teraz przed nią kolejny etap – w drugiej rundzie kwalifikacji zmierzy się z Kają Juvan. Aby zakwalifikować się do głównego turnieju, Chwalińska będzie musiała stoczyć jeszcze dwie intensywne bitwy. Trzymamy kciuki!