Rozrywka

Maja Hyży Wzrusza Fanów: "Czuję się bezradna!"

2025-07-20

Autor: Katarzyna

Maja Hyży, znana polska artystka, już od lat zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Ostatnio przeszła szereg operacji, co miało ogromny wpływ na jej stan zarówno fizyczny, jak i psychiczny. W niedzielę artystka podzieliła się ze swoimi fanami emocjonalną relacją, w której ujawnia swoje uczucia związane z bezradnością.

Walcząc z chorobą Otto-Chrobaka

Maja cierpi na rzadką chorobę Otto-Chrobaka, która powoduje stopniowe ograniczenie ruchomości stawów biodrowych. Efektem tego są nieustanne problemy z poruszaniem oraz silny ból, który towarzyszy jej na co dzień. Niestety, pomimo przeprowadzonych operacji, ich efekty nie zawsze przynoszą ulgę, a komplikacje zdrowotne wciąż się pojawiają.

Ostatnie wyzwania zdrowotne

Ostatnią operację Maja miała na początku lipca, a jej regularne wizyty w szpitalu zaczęły się już pod koniec ubiegłego roku. Po jednym z zabiegów musiała zacząć chodzić o kulach, a do tego borykała się z zakażeniem gronkowcem, co jeszcze bardziej skomplikowało jej sytuację. Cały ten proces odbił się na jej samopoczuciu.

Szczere emocje w mediach społecznościowych

W Dniu, gdy podzieliła się nagraniem pełnym łez, Maja opowiedziała o trudnej sytuacji. W emocjonalnym opisie wyznała, że czuje się bezradna, ponieważ jej ciało nie pozwala jej na działania, do których przywykła.

"Dzisiaj pękłam. Moje ciało po operacji mówi 'stop', a głowa wciąż chce działać. Jestem osobą, która musi być w ruchu. Teraz... nie mogę. I to boli bardziej, niż się spodziewałam. Wiem, że to minie, ale potrzebuję chwili. Dziękuję, że jesteście ze mną!" - napisała Maja.

Otwartość na temat zdrowia

Maja Hyży stała się wzorem dla wielu osób, otwarcie mówiąc o swojej chorobie i zmaganiach z nią. W ostatnim czasie zorganizowała sesję Q&A, gdzie odpowiedziała na pytania związane z jej stanem zdrowia. Przyznała, że choroba została wykryta zbyt późno, co spowodowało poważne problemy z lewym biodrem.

"Moja choroba to Otto-Chrobak. Zbyt późno zdiagnozowano mnie, co doprowadziło do usztywnienia lewego biodra, ale prawe, na szczęście, udało się uratować" - dodała.