Świat

Makabryczna kolekcja zmarłych: Odkrycie, które wstrząsnęło światem

2025-06-13

Autor: Michał

Naukowiec czy potwór? Co kryje historia Anatolija Moskvina?

59-letni Anatolij Moskvin od dzieciństwa był zafascynowany cmentarzami i rytuałami pogrzebowymi. Jego życia nie sposób opisać inaczej niż przez pryzmat tragicznych doświadczeń, które na zawsze zmieniły jego psychikę. Wśród nich była sytuacja, gdy podczas pogrzebu jedenastoletniej dziewczynki został zmuszony do pocałowania jej ciała. To zdarzenie stało się dla niego symbolem śmierci i przeszłości, odcinając go od normalnego życia.

Makabryczne znalezisko podczas śledztwa

W listopadzie 2011 roku śledczy, badający przypadki profanacji grobów, weszli do mieszkania Moskvina. To, co tam znaleziono, wstrząsnęło nie tylko Rosją, ale całym światem. Wśród książek i notatek odkryli 29 "lalek", którymi w rzeczywistości były zmumifikowane ciała dziewczynek i młodych kobiet w wieku od 3 do 25 lat.

Moskvin i jego dystopijna rodzina

Te nieżywe ciała były starannie ubrane w eleganckie sukienki, a ich twarze były stylizowane makijażem. Moskvin, aby nadać im życie, umieszczał w ich oczach guziki lub plastikowe elementy, a niekiedy wkładał mechanizmy grające. Swoim "dzieciom" nadawał imiona, obchodził ich "urodziny" i chętnie spędzał czas, oglądając telewizję.

Dlaczego to robił?

W trakcie przesłuchań Moskvin zaskoczył śledczych, twierdząc, że jego działania były wynikiem ogromnej samotności. Zapewniał, że nie kierowały nim żadne pobudki seksualne, a jedynie pragnienie "ocalenia" dziewczynek przed samotnością wieczności. Uważał nawet, że nauka kiedyś znajdzie sposób, by przywrócić je do życia.

Mroczna pasja i nieodpowiedzialność