Makijaż KRRiT! Szef Maciej Świrski wyjaśnia kontrowersyjną podróż do USA - Prokuratura pod lupą!
2025-03-13
Autor: Tomasz
5 marca Radio TOK FM ujawniło, że przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski, który uczestniczył w inauguracji prezydentury Donalda Trumpa, musiał zmierzyć się z pytaniami o źródło finansowania swojej podróży. Okazało się, że wyjazd był opłacony z publicznych pieniędzy KRRiT.
Podczas konferencji w środę, Świrski poinformował, że łączny koszt podróży do USA wyniósł około 45 tys. złotych. Podkreślił, że jego wyjazd był zgodny z planem zagranicznych delegacji KRRiT i że środki na ten cel były wcześniej zarezerwowane. "Nie wydarzyło się nic nagle i bezprawnie" - zaznaczył.
W trakcie pobytu spędził siedem dni w hotelu w centrum Waszyngtonu, co uzasadnił potrzebą unikania korków, które w czasie dużych wydarzeń, takich jak inauguracje, paraliżują miasto. Świrski podkreślił, że jako przewodniczący KRRiT ma obowiązek nawiązywania kontaktów z osobami wpływającymi na politykę medialną w USA, co ma istotne znaczenie dla polskiego interesu narodowego.
W odpowiedzi na falę krytyki oraz zawiadomienie skierowane do prokuratury, Świrski stwierdził, że "mamy do czynienia z niezrozumieniem znaczenia organu konstytucyjnego, jakim jest Krajowa Rada". Argumentował, że jego wyjazd miał na celu zacieśnienie relacji z przedstawicielami administracji USA, co jest niezbędne w kontekście np. regulacji dotyczących dużych firm technologicznych oraz zagadnień związanych z cenzurą w mediach społecznościowych.
W oświadczeniu rzeczniczki KRRiT, Teresy Brykczyńskiej, wyjaśniono, że Świrski uczestniczył w inauguracji dzięki zaproszeniu fundacji Heritage i brał udział w spotkaniach z organizacjami promującymi wolność słowa. Koszty wizyty miało pokryć biuro KRRiT.
Nieco zamieszania wywołało również złożenie w piątek przez posłów z sejmowej komisji kultury i środków przekazu doniesienia do prokuratury, które dotyczyło podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Świrskiego związku z jego nierozważną podróżą do USA. Czy ta historia odbije się szerokim echem w mediach? Czas pokaże!