Małgorzata Walczak kontratakuje na oskarżenia Filipa Chajzera: Co naprawdę się dzieje z psem?
2025-08-05
Autor: Michał
Filip Chajzer i Małgorzata Walczak, którzy niegdyś stanowili harmonijną parę, w 2017 roku powitali na świecie swojego syna Aleksandra. Ich życie rodzinne w podwarszawskiej willi w Konstancinie wydawało się idealne, jednak w maju 2022 roku wszystko się zmieniło.
Po doniesieniach o rozstaniu pary, w mediach zaczęły krążyć zdjęcia Chajzera z inną kobietą. Prezenter szybko opuścił ich wspólne gniazdko, lecz oboje postanowili, że dobro syna będzie dla nich priorytetem. Mimo rozstania, utrzymywali regularny kontakt, by wspólnie zająć się wychowaniem Aleksandra.
W rozmowie z Plejadą, Walczak odkryła, jak bolesne było dla niej to rozstanie. Nie czekając długo, Chajzer odpowiedział na te słowa oskarżając swoją byłą partnerkę, przy okazji informując o zaginięciu ich ukochanego psa Rollo.
W odpowiedzi na zarzuty, Małgorzata Walczak zaznaczyła, że jest ofiarą medialnych ataków. "Rollo ma się dobrze, od dwóch lat jest pod moją opieką. Umowa dotycząca jego adopcji jest zarejestrowana na mnie. W czasie wyjazdów korzystamy z pomocy przyjaciół lub hotelu dla zwierząt" – wyjaśniła.
Walczak podkreśliła również, że nie zgadza się na używanie ich syna w publicznych sporach. "Są sprawy, które dorośli powinni załatwiać między sobą, a nie w przestrzeni publicznej" – dodała, podkreślając powagę sytuacji.
Nie da się ukryć, że szum wokół psów zdominował media społecznościowe. W poniedziałek Chajzer zwrócił się do fanów, błagając o pomoc w odnalezieniu jego zaginionego pupila, Lagotto Romagnolo o imieniu Rollo. Chwilę później nie krył żalu do Małgorzaty, sugerując, że oddała psa obcym bez wcześniejszego pytania.
Cała sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Co dalej wydarzy się między tymi dwojgiem? Czy sprawa z psem znajdzie swój finał? Obserwujcie nas na bieżąco!