"Mały Herkules" ujawnia szokującą prawdę po 25 latach
2025-02-15
Autor: Ewa
"Mały Herkules" Richard Sandrak stał się ikoną kulturystyki w dzieciństwie, jednak mało kto zna ból i cierpienie, które towarzyszyły mu przez te wszystkie lata. Młody sportowiec, który zdobył światowy rozgłos dzięki niewiarygodnym osiągnięciom siłowym, ukrywał mroczną stronę swojego życia.
Jego niezwykły wygląd był efektem ciężkiej pracy oraz żmudnego treningu, którym zarządzał jego ojciec. Pavel Sandrak był twardym i wymagającym rodzicem, który nie tylko wprowadzał Richarda w świat sportu, ale także znęcał się nad nim psychicznie. Chłopiec był poddawany rygorystycznym treningom, trwającym wiele godzin dziennie, co odbiło się na jego zdrowiu psychicznym i emocjonalnym.
Nie tak dawno, w wywiadzie dla "Metro", 33-letni dziś Richard zdradził, że po zakończeniu kariery w kulturystyce mścił się na przeszłości, zmagając się z uzależnieniem od alkoholu oraz kłopotami ze zdrowiem psychicznym. "Nie potrafię utożsamić się ze wspomnieniami z dzieciństwa, bo one były w dużej mierze negatywne" - przyznał.
Richard Sandrak przyszedł na świat w 1992 roku na Ukrainie, a gdy miał zaledwie 2 latka, jego rodzina przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Już w młodym wieku jego rodzice wyznaczyli mu cel: stać się nowym Arnoldem Schwarzeneggerem. Świadomy oczekiwań rodziców, Richard zaczął intensywne treningi, które szybko zainteresowały media.
Szybko zyskał przydomek "Mały Herkules", a jego wyczyny siłowe były relacjonowane w gazetach i programach telewizyjnych, gdzie spotykał się z takimi sławami jak Arnold Schwarzenegger czy Lou Ferrigno. Swoją karierę rozpoczął od występów na prestiżowych zawodach kulturystycznych, takich jak "Mr. Olympia" czy "Arnold Classic". Jego życie nabrało tempa, ale jego prawdziwe uczucia pozostawały skryte.
"Z perspektywy czasu widzę, że nie byłem sportowcem, a zakładnikiem sytuacji" - powiedział Richard. W jego starszym wywiadzie wyznał, że po aresztowaniu ojca za przemoc domową, poczuł ciężar spadający z jego barków.
"Odetchnąłem, gdy mój ojciec trafił do więzienia. Czułem, że mogę wreszcie żyć normalnie" - dodał, zwracając uwagę na trudności, z jakimi musiał się zmagać jako dziecko. Richard zerwał z kulturystyką w wieku 16 lat z powodu traumy związanej z przeszłością.
Dziś Sandrak prowadzi spokojne życie w Los Angeles, pracując jako menadżer w sklepie detalicznym oraz dążąc do samorealizacji. Chociaż przeszłość wciąż go prześladuje, jest pełen nadziei na przyszłość i rozważania na temat pracy jako trener personalny lub dietetyk. Richard planuje także napisanie książki, w której opisze swoje doświadczenia i zmagania, z nadzieją, że seu będzie wsparciem dla innych przyszłych pokoleń sportowców, którzy mogą znaleźć się w podobnej sytuacji.
"Mam zamiar otworzyć się na temat moich przeżyć, aby pokazać, że można wyjść z najciemniejszych czasów" - podsumował Richard, dając nadzieję i inspirację innym.
Richard, który jako dziecko zdobył popularność, dziś walczy z demonami przeszłości. Jego historia pokazuje, że sława może przynieść nie tylko błyskotliwą karierę, ale również ogromne cierpienie.