Rozrywka

Mandaryna i Michał Wiśniewski: Powrót do siebie i tajemnice zazdrości

2025-01-27

Autor: Piotr

Marta Wiśniewska, znana jako Mandaryna, i Michał Wiśniewski, niegdyś para, która wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów, po wielu latach wracają do siebie. Ich ślub odbył się 11 lutego 2002 roku w malowniczej Kirunie i był transmitowany na żywo w telewizji. Mimo wielkiej popularności, ich drogi rozeszły się, a Wiśniewski ożenił się jeszcze trzykrotnie. W najnowszym wywiadzie Mandaryna otworzyła się na temat przeszłości i emocji związanych z ich związkiem.

Artystka podkreśliła, jak dynamiczny rozwój jej kariery solo mógł wpływać na relację z Michałem. Wspomniała także o zazdrości, która miała miejsce w ich związku. "To były trudne czasy - mówiła Mandaryna. - Kiedy ja zaczęłam odnosić sukcesy, Michał mógł czuć się trochę zagubiony. Zazdrość jest naturalnym uczuciem w takich sytuacjach, ale dzisiaj myślę, że inaczej podchodzę do tych emocji niż kiedyś."

Również dodała, że nie tylko sytuacje zawodowe miały wpływ na ich relacje. "Wiedziałam, że Michał miał swoje ambicje, ale czasem wydawało się, że nasze drogi stają się coraz bardziej różne. To normalne w każdej relacji. Nie mogę powiedzieć, że była to jedynie sprawa zazdrości, ale z pewnością emocje odgrywały dużą rolę."

Po czterech latach małżeństwa, ich rozwód był zaskoczeniem dla wielu. Mandaryna wspomniała, że procedura rozwodowa trwała tylko 12 minut. "Przykro mi było, ale wiedziałam, że to najlepsza decyzja dla nas obojga. Nie chciałam walczyć o drobne rzeczy, takie jak podział majątku - stwierdziła. - Byłam gotowa na nowy rozdział w życiu."

Jak obecnie wyglądają ich relacje? "Cieszymy się, że możemy żyć w pokoju, każdy z nas prowadzi swoje życie. Nie zaglądamy sobie nawzajem do domów, co jest bardzo ważne. Mam wrażenie, że oboje dojrzeliśmy i pragniemy dla siebie tylko dobra" - podsumowała Mandaryna.

Na zakończenie warto dodać, że nie jest to pierwszy raz, kiedy para wraca do wspomnień o swoim małżeństwie. W przeszłości oboje wspierali się w różnych projektach artystycznych, co dowodzi, że ich relacja, mimo przeszłych napięć, pozostaje w pewnym sensie silna. To fascynujące, jak różnorodne mogą być relacje międzyludzkie, a historia Mandaryny i Michała z pewnością dostarcza wielu emocji i refleksji.