Świat

Marcin Moźdżonek: Nie można pomylić człowieka z dzikiem. To tylko linia obrony

2024-10-06

Autor: Marek

Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozważa wprowadzenie obowiązkowych okresowych badań lekarskich dla uczestników polowań. Myśliwi są przeciwni takiemu działaniu. - To nie rozwiąże problemu. Niezależnie od tego, czy zmienimy prawo, czy wprowadzimy badania, wypadków nie da się całkowicie wyeliminować. Powinniśmy podchodzić do tego z rozsądkiem, a nie emocjami - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Marcin Moźdżonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej.

Moźdżonek twierdzi, że w regulaminie polowań jasno określono zasady, które mają na celu zapobieganie pomyłkom. - Nie możemy oddać strzału do nierozpoznanego celu. Każdy przypadek "pomylenia człowieka z dzikiem" to jedynie linia obrony myśliwego, który źle ocenił sytuację.

W ciągu ostatniej dekady w Polsce wydarzyło się 26 śmiertelnych wypadków z udziałem myśliwych. - Statystycznie to mniej niż 0,000052 procent wszystkich polowań, ale to i tak zbyt wiele - ocenia Moźdżonek. W jego opinii, zdecydowana większość myśliwych przestrzega regulaminów i jest odpowiedzialna.

Warto jednak zauważyć, że w kontekście polowań istnieje również problem mylenia chronionych gatunków z innymi zwierzętami. Zgodnie z danymi podanymi przez badaczy, myśliwi rocznie zabijają około 140 wilków, które są gatunkiem pod ochroną, argumentując, że pomylili je z lisami.

Moźdżonek nie wątpi w to, że myśliwi powinni być odpowiedzialni za swoje czyny i podnoszą kwestię dodatkowych badań. - Podczas uzyskiwania pozwolenia na broń przechodzimy szczegółowe kontrole, w tym psychologiczne. Jeśli ktoś nie jest w stanie rozpoznać celu polowania, to może być poważny problem, ale nie można generalizować - mówi. Zastrzega, że dojrzałość społeczna i zdrowie psychiczne myśliwych są ważne, ale system już teraz zapewnia wiele zabezpieczeń.

Kwestia polowań budzi wiele kontrowersji. Niektórzy aktywiści domagają się bardziej rygorystycznych regulacji, podczas gdy inni zwracają uwagę na potrzebę regulacji populacji zwierząt w obliczu ich wzrostu. Moźdżonek podkreśla, że myśliwi pełnią ważną rolę w zarządzaniu populacjami dzikich zwierząt. W Polsce polowania organizowane są na poziomie ponad 5 mln rocznie.

Krytycy wskazują jednak, że podejście do polowań powinno także uwzględniać aspekt ochrony natury, a nadmierna eksploatacja zasobów zwierzęcych może prowadzić do ich wyginięcia. Dlatego też pytanie o to, na jak długo społeczeństwo zaakceptuje obecny stan rzeczy, staje się coraz bardziej aktualne. Dobrze zorganizowana i etyczna polityka łowiecka mogłaby przyczynić się do zachowania równowagi w ekosystemie.