Marciniak w ogniu krytyki po kontrowersyjnym meczu z Benfiką!
2025-10-21
Autor: Katarzyna
Kontrowersje w Lidze Mistrzów
Szymon Marciniak, polski sędzia, ponownie znalazł się w centrum uwagi po swoim występie w meczu Newcastle United z Benfiką w Lidze Mistrzów. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0 dla Anglików, ale jego decyzje na boisku wywołały ogromne kontrowersje.
Zamieszanie już na początku meczu
Już w 3. minucie Polak popełnił błąd, nie dostrzegając ostrego faulu Kieran Trippiera na Enzo Barreneche. Komentatorzy jednogłośnie stwierdzili, że to była jednoznacznie żółta kartka, której Marciniak nie przypisał.
Mourinho nie mógł uwierzyć
Sytuacja zaostrzyła się w 17. minucie, gdy Malick Thiaw został ukarany żółtą kartką za spóźniony atak na Vangelisa Pavlidisa. Na ławce Benfiki, z której dowodził Jose Mourinho, zapanowała wściekłość, a asystenci ruszyli w stronę sędziego, domagając się jeszcze surowszych kar.
Bramki i zacięta walka na boisku
Mecz obfitował w emocje. Po nerwowym początku, Newcastle zaczęło dominować, a pierwszą bramkę zdobył Anthony Gordon, kapitalnie wykorzystując podanie od Bruno Guimaraesa w 32. minucie. Benfica, mimo prób, nie potrafiła się odbić.
Dziwne decyzje sędziowskie
Jeden z momentów, który szczególnie wzbudził kontrowersje, to sytuacja z 44. minuty, kiedy to Gordon został ukarany żółtą kartką po faulu na Lukebakio, choć to Belg był tym, który pierwszy dotknął piłki. Sędzia nie miał łatwego zadania, a fani podkreślali jego niekonsekwencję w podejmowaniu decyzji.
Decydujące momenty drugiej połowy
W drugiej połowie Newcastle kontynuowało ofensywę. Harvey Barnes, który wszedł w drugiej odsłonie, zdobył dwie bramki i przyczynił się do triumfu swojej drużyny. W 90. minucie zespół gospodarzy mógł jeszcze powiększyć przewagę, jednak brakowało skuteczności.
Marciniak kończy mecz pod presją
Po zakończeniu meczu Newcastle United zainkasowało trzy punkty, a Benfica pozostała z niczym. Marciniak wyszedł z tego starcia jako sędzia, który wywołał więcej pytań niż odpowiedzi. Kolejne spotkania Ligi Mistrzów zbliżają się, a kontrowersyjny arbiter będzie musiał postarać się o poprawę swoich decyzji.