Rozrywka

Marianna Schreiber zdradza chwilę prawdy o swojej metamorfozie: "Miałam ZERO poczucia własnej wartości"

2024-12-09

Autor: Marek

Marianna Schreiber znów przyciąga uwagę mediów, a wszystko za sprawą jej osobistych zawirowań. Po długim związku z politykiem PiS, rozwód, który ogłoszono w marcu, był dla niej szokiem i głęboko wpłynął na jej psychikę. Mimo trudnych chwil związanych z rozstaniem, Marianna postanowiła nie znikać z życia publicznego, a wręcz przeciwnie – zdominowała swoje social media szokującymi i kontrowersyjnymi przemyśleniami na temat wyglądu i osobistej transformacji.

W niedzielny wieczór, będąc w nostalgicznej atmosferze, Marianna postanowiła dla swoich fanów podsumować intensywne zmiany, jakie zaszły w jej wyglądzie. Zamieściła porównanie zdjęć sprzed kilku lat oraz współczesnego selfie, pokazując kolosalne różnice. "Te zdjęcia dzieli 2,5 roku. W przeszłości wyglądałam nie tylko źle, ale również czułam się źle" - rozpoczęła swoje wyznanie.

Celebrytka przyznała, że wieloletnie korzystanie z solarium doprowadziło do problemów zdrowotnych. "Miałam strasznie suchą skórę, zwisające powieki i zmarszczki, które ograniczały mi życie". Marianna nie kryła się z informacjami o operacjach, którym się poddała, w tym korekcji nosa, operacji powiek oraz innych zabiegach upiększających. Anna nie tylko przyznała się do licznych ingerencji, ale i ostrzegła innych przed skutkami nadmiernego opalania.

Podczas wywiadu, Marianna zdradziła, że nie zdecyduje się na operację powiększania piersi w najbliższym czasie, mimo że takie spekulacje krążyły po internecie. "Uprawiając sport, nie mogę sobie pozwolić na sztuczne piersi, ale nie wykluczam tego w przyszłości" - dodała.

To nie pierwszy raz, kiedy Marianna przełamuje tabu związane z chirurgią plastyczną i osobistymi zmaganiami. Jej otwartość na temat skomplikowanej relacji z własnym ciałem oraz publiczna refleksja na ten temat stają się inspiracją dla wielu kobiet borykających się z podobnymi problemami. "Jestem transparentna i nie mam problemu przyznawać się do moich zabiegów" - zaznaczyła Marianna, czym udowadnia, że do zmiany własnego wizerunku można podchodzić z akceptacją i odwagą.

Jak oceniacie metamorfozę Marianny? Czy jej zmiana na lepsze jest inspiracją, czy może przestroga? Oczekujemy waszych opinii w komentarzach!