Marianna Stuhr: Jak tęsknię za tatą!
2025-06-25
Autor: Andrzej
Minął rok bez Jerzego Stuhra
Rok bez mojego taty, Jerzego Stuhra, to był czas pełen emocji i refleksji. Czułam, że zmierzenie się z jego odejściem to wyzwanie, które zastało mnie jako dorosłą kobietę, zupełnie inaczej niż w czasach, gdy straciłam dziadka Tadeusza.
Zmagania z żałobą
Z przeżywaniem żalu miałam do czynienia po raz pierwszy w tak świadomy sposób. Fakt, że tata odszedł, uderzył mnie jak grom z jasnego nieba. Ta strata była dla mnie wręcz fizyczna – poczułam, jakby ubyło coś z mojego ciała i duszy.
Brak i pustka
Bez niego czuję ogromny brak. To tak, jakbym straciła część siebie, część, która zawsze była blisko. To uczucie pustki towarzyszy mi na co dzień. Jednak najcięższe chwile niekoniecznie przyszły tuż po jego śmierci, ale w momentach, gdy zdawałam sobie sprawę z jego braku w różnych aspektach mojego życia.
Tęsknota za bliskością
Tęsknię za tym, by móc z nim porozmawiać, usłyszeć jego rady, doświadczyć jego obecności. To był dla mnie wyjątkowy ojciec, dlatego każdy dzień bez niego jest zmaganiem z codziennymi wspomnieniami i nostalgią.