Mariusz Błaszczak ujawnia, ile pieniędzy wpłynęło na konto PiS oraz kontrowersje związane z nadchodzącymi wyborami
2024-09-09
Autor: Agnieszka
- Jesteśmy bardzo zbudowani reakcją wyborców. Zwykle te przelewy opiewają na kwotę kilkudziesięciu, stu złotych. O to nam chodziło - mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podczas wystąpienia w programie telewizyjnym.
Polityk ujawnił, że po decyzji Państwowej Komisji Wyborczej formacja Jarosława Kaczyńskiego zebrała około pięciu milionów złotych. - Kredyt, który zaciągnęło PiS na wybory wynosi 35 mln złotych, a miesięczne funkcjonowanie partii to dwa miliony złotych. Zaciskamy pasa - dodał.
Błaszczak obwinił koalicję rządzącą o to, że zbiorki funduszy były konieczne z powodu "ataków" ze strony przeciwników politycznych. Podkreślił, że darowizny, które dotychczas zebrała formacja, są niewystarczające w obliczu rosnących wydatków kampanijnych.
- Kandydat PiS na prezydenta nie będzie w stanie finansowo sprostać kandydatowi ze strony przeciwnej. To jest złamanie zasad - ocenił Błaszczak.
Komentując niedawną manifestację, która miała miejsce przed Ministerstwem Sprawiedliwości, stwierdził, że PiS liczy na wsparcie ze strony obywateli, którzy nie zgadzają się z rzekomo "drakońskimi" rozwiązaniami proponowanymi przez opozycję, w tym przez Donalda Tuska.
Błaszczak nie omieszkał odnieść się do kontrowersji wokół przełożenia planowanego wydarzenia "Przystań Polska", które miało być odpowiedzią na festiwal Campus Polska Przyszłość organizowany przez Rafała Trzaskowskiego. - Zdecydowaliśmy się na ten krok w wyniku ataków na Prawo i Sprawiedliwość. Z brakiem funduszy musimy się liczyć - zaznaczył.
W kontekście ewentualnej zmiany kandydata na prezydenta, Błaszczak podkreślił, że partia dąży do nominacji osoby, która ma realne szanse na wygraną. Kwestia idei programowych PiS, takich jak Mieszkanie Plus, to również istotny temat w nadchodzących wyborach. Zauważył, że program ten mógłby przynieść lepsze rezultaty, a partia skoncentruje się na projektach, które realnie pomogą młodym ludziom w zakupie mieszkania.
Dodatkowo, Mariusz Błaszczak przejawił obawy związane z zarzutami wobec rządzącej partii oraz ich oblicza w świetle ostatnich skandali, które mogą wpłynąć na postrzeganie PiS w ocenie wyborców. - Musimy się skupić na solidnych projektach i na tym, co możemy zaoferować Polakom, zamiast angażować się w wewnętrzne wojenki polityczne - zakończył.
W czasach gwałtownych zmian politycznych, PiS przygotowuje się na intensywną kampanię wyborczą z nadzieją na utrzymanie władzy oraz przyciągnięcie wyborców, którzy mogą być niezadowoleni z obecnych warunków - zwłaszcza w kontekście omawianych inwestycji i projektów społecznych.