Mariusz Gołosz: Były piekarz, który odkrył prawdę o swoim azylu
2025-05-03
Autor: Marek
Odkrycie tajemnic piekarskiego świata
W rozmowie Mariusz Gołosz, były piekarz i autor dramatów, zdradza, jak jego praca w piekarni przekształciła się z idealistycznego marzenia w demaskującą rzeczywistość. Przy okazji premiery jego sztuki, Gołosz wspomina, jak odkrył brutalne mechanizmy przemocy w miejscu, które miało być azylem.
Idealizm kontra rzeczywistość
Zaczynał od chęci karmienia ludzi, traktując piekarstwo jako szlachetną misję. Pracował w piekarni, która, choć obiecywała elitarny produkt, szybko okazała się miejscem pełnym stresu i niezdrowej rywalizacji. "Chleb dla wybranych" – mówi Gołosz, podkreślając, że takie podejście przyprawiało go o ból głowy.
Mechanizmy przemocy
W piekarni nie doświadczył przemocy fizycznej, ale odczuł jej różne formy. Ciągła presja na wydajność i perfekcję stawała się uciążliwa. "Pewnego dnia zapytałem siebie, czy to ze mną jest coś nie tak, skoro nie jestem w stanie poradzić sobie z podstawowymi zadaniami".”
Nowa droga twórcza
Po ostatecznym odejściu z piekarni Gołosz skupił się na pisaniu, co zaowocowało jego nową sztuką. "Pieśni piekarzy polskich" to nie tylko dramat, ale również podsumowanie osobistych doświadczeń z czasów spędzonych w piekarni.
Cudowne zakończenie?
Oto przyjaciel Gołosza, Jędrzej, wraca z zagranicy, aby pomóc w realizacji nowej inscenizacji w Warszawie. Gołosz podkreśla, że ich duet teczkowy powstał z trudnych chwil, a ich przyjaźń kwitnie w nowych projektach artystycznych.
Piekarnia jako mikrokosmos społecznych relacji
Gołosz zauważa, że piekarnia to mała korporacja, w której często brakuje granic między przełożonym a podwładnym. Bardzo podobne zjawiska można zaobserwować w teatrze. W obu miejscach rodzi się bliskość, która niekiedy prowadzi do nadużyć.
Krytyka systemu
Wierzy, że jego dramat ma znaczenie jako protest przeciwko nadużyciom i nierównościom w systemie, w którym funkcjonują rzemieślnicze piekarnie. Gołosz zwraca uwagę na frustracje, które skrywane są za idealnym wizerunkiem ekskluzywnych miejsc.
Zarobki a zmęczenie
Mimo wysokich zarobków Gołosz podkreśla, że niemożność prowadzenia normalnego życia społecznego w piekarni była dla niego ogromnym wyzwaniem. Wspólna praca z Jędrzejem w rytmie rapu okazała się formą odreagowania tej trudnej rzeczywistości.
Na koniec: pytanie o przyszłość
Gołosz kończy rozmowę zastanawiając się, jak przetrwać bez piekarnika w swojej kuchni. Jednak pomimo trudnych doświadczeń, znów widzi nadzieję na nową kreatywną drogę, w której teatr i piekarnia będą mogły współistnieć.