Świat

Martynika w ogniu protestów: Co tak naprawdę się dzieje?

2024-10-12

Autor: Ewa

Mieszkańcy Martyniki, francuskiego departamentu zamorskiego, ponownie dają znać o swoim niezadowoleniu z wysokich kosztów życia, które drastycznie obciążają ich portfele. W stolicy wyspy, Fort-de-France, protestujący ściągnęli na pas startowy lotniska, zmuszając władze do wstrzymania ruchu lotniczego. Ta dramatyczna sytuacja doprowadziła do zamknięcia międzynarodowego portu lotniczego, co spowodowało przekierowanie przybywających lotów na sąsiednią Gwadelupę. Lotnisko na Martynice udało się otworzyć ponownie dopiero w piątek, po długich negocjacjach ze służbami bezpieczeństwa.

Zgodnie z doniesieniami BBC, eskalacja protestów skutkowała wprowadzeniem godziny policyjnej, która została ogłoszona na co najmniej do poniedziałku, oraz zakazem wszelkich zgromadzeń publicznych i sprzedaży przedmiotów, które mogłyby być użyte do zamachów, co wywołuje spirale strachu wśród mieszkańców.

Protesty rozpoczęły się we wrześniu i miały na celu przede wszystkim ich główną żądanie: dostosowanie cen lokalnych produktów do tych obowiązujących we Francji kontynentalnej, które są średnio o 40% niższe. Mimo pokojowych początków, sytuacja szybko przerodziła się w zamieszki, które kosztowały życie jednego z protestujących i rannych 26 policjantów. Niestety w czwartek jeden z funkcjonariuszy, który odniósł obrażenia w trakcie zamieszek, zmarł w szpitalu, co tylko potęgowało napięcia na wyspie.

Na początku tygodnia, po tym jak policja próbowała usunąć blokady drogowe, doszło do kolejnych wybuchów przemocy. Mieszkańcy zaczęli budować płonące barykady, dewastować przedsiębiorstwa oraz palić pojazdy. Władze są pod ogromną presją, a sytuacja wydaje się wymykać spod kontroli.

Francuski minister spraw zagranicznych potępił brutalność, która zdominowała ulice Martyniki, wzywając jednocześnie do odpowiedzialności i spokoju. Ludność wyspy wydaje się być zdeterminowana, aby walczyć o swoje prawa i godne życie. Jak potoczą się dalsze losy protestów na Martynice? Czy władze odnajdą skuteczne rozwiązanie? Odpowiedź na te pytania jest niepewna, a sytuacja budzi niepokój nie tylko mieszkańców, ale również społeczeństwa międzynarodowego. Obserwujcie nas, aby być na bieżąco z sytuacją!