Mateusz Morawiecki reaguje na pozew Adama Bodnara. "Bardzo się cieszę"
2024-10-30
Autor: Andrzej
Adam Bodnar, były Rzecznik Praw Obywatelskich, wniósł pozew przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Sprawa dotyczy kontrowersyjnych słów wypowiedzianych przez Morawieckiego w czerwcu bieżącego roku w Dubiczach Cerkiewnych, po tragicznej śmierci polskiego żołnierza, który zginął w wyniku ataku mężczyzny próbującego sforsować zabezpieczenia na polsko-białoruskiej granicy.
Podczas konferencji prasowej, Morawiecki oskarżył Bodnara o to, że "ma krew na rękach", co wskazywało na rzekomą odpowiedzialność Bodnara za incydent. Słowa te wywołały ogromne oburzenie, zarówno wśród politycznych przeciwników, jak i obrońców praw człowieka.
Bodnar ustosunkował się do wypowiedzi premiera, twierdząc, że naruszyły one jego dobre imię. W swoim pozwie, który został złożony w Sądzie Okręgowym w Warszawie, domaga się nie tylko przeprosin, ale także wpłaty 10 tysięcy złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Podczas środowej konferencji prasowej, Morawiecki jednoznacznie zadeklarował: "Nie będę przepraszał. Wręcz przeciwnie, uważam, że Bodnar jest odpowiedzialny za to, co wydarzyło się na granicy". Dodał również, że krytykuje Bodnara za utworzenie zespołu badającego działanie służb na granicy, co w jego opinii jest nieodpowiednie.
Morawiecki podkreślił, że z chęcią weźmie udział w procesie i liczy, że będzie miał okazję publicznie wyrazić swoje zdanie na temat tej sprawy. "Bardzo się cieszę, że Bodnar wytoczył ten proces, będę mógł głośno powiedzieć, co myślę" – podsumował były premier.
Ta sprawa z pewnością wywoła dalsze kontrowersje i podziały w polskiej polityce, szczególnie w kontekście bieżącej sytuacji na granicy z Białorusią, gdzie napięcia między Polską a sąsiednim krajem nadal rosną. Jakie będą dalsze kroki Bodnara i Morawieckiego, oraz jak wpłynie to na debatę publiczną? Czas pokaże.