Rozrywka

"Megalopolis" Francisa Forda Coppoli: Klęska stulecia? Oto co się wydarzyło!

2024-09-30

Autor: Agnieszka

"Megalopolis" to długo oczekiwany, niezależny film, którego twórcą jest legendarny reżyser Francis Ford Coppola, znany z takich arcydzieł jak "Ojciec chrzestny" czy "Czas apokalipsy". Praca nad tym projektem trwała przez kilkadziesiąt lat, a Coppola nazywa go swoim "dziełem życia". Scenariusz, którego pierwsze szkice pojawiły się już w 1983 roku, doczekał się realizacji dopiero teraz, po zdobyciu przez reżysera funduszy na jego produkcję, w tym przez sprzedaż części udziałów w znanej winiarni w 2021 roku.

Film osadzony jest w dystopijnej przyszłości, w megapolis przypominającym Nowy Jork. W rolę głównego bohatera, architekta pragnącego przywrócić miastu blask po katastrofie, wciela się Adam Driver, znany z hitów takich jak "Gwiezdne Wojny". Napotka on na swojej drodze skorumpowanego burmistrza, w którego wciela się Giancarlo Esposito, gwiazda "Breaking Bad". W filmie występują również takie nazwiska jak Shia LaBeouf, Nathalie Emmanuel oraz Dustin Hoffman.

Niestety, otwarcie "Megalopolis", które miało miejsce w miniony weekend w amerykańskich kinach (polska premiera już 25 października), okazało się być totalną katastrofą. Jak donosi "Variety", film zarobił zaledwie cztery miliony dolarów, przy budżecie wynoszącym aż 120 milionów. Dla porównania, film Kevina Costnera "Horyzont. Rozdział 1", uznawany za klapę roku, w weekend otwarcia zarobił 11 milionów dolarów.

Ciekawym jest także fakt, że recenzje "Megalopolis" są wyjątkowo negatywne. Film uzyskał zaledwie D+ na CinemaScore i 49% na Rotten Tomatoes od krytyków, oraz zaledwie 34% od widzów. Z kolei Metacritic oceniło dzieło na 55% od recenzentów i 4,6 od publiczności. Krytyka w mediach jest równie bezlitosna – "The Guardian" nazywa film "epicką klęską Coppoli", a "San Francisco Chronicle" przewiduje, że może to być jedna z największych porażek w historii kina.

Tam, gdzie pojawiają się kontrowersje, z pewnością nie zabraknie też prób promocji. Studio Lionsgate miało zamiar wykorzystać negatywne recenzje, odnosząc się do przeszłych dzieł Coppoli, które z czasem stały się klasykami. Niestety, jak informuje magazyn "Vulture", wykorzystywane cytaty były w dużej mierze sfabrykowane lub stworzone przez sztuczną inteligencję, co doprowadziło do publicznych przeprosin producentów i wycofania kontrowersyjnego zwiastuna.

Czy "Megalopolis" stanie się filmem, który z czasem zyska uznanie, czy raczej wyląduje na liście największych klęsk w historii Hollywood? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: przyszłość filmu jest bardzo niepewna!