Melania Trump ujawnia swoją niezależność od męża. "Chcę być w stanie sama o siebie zadbać"
2024-10-27
Autor: Marek
Melania Trump, była pierwsza dama USA, znów w centrum uwagi po wydaniu swojej książki "Melania", w której dzieli się swoimi przemyśleniami i wspomnieniami. Podczas gdy przez długi czas pozostawała w cieniu swojego męża, Donalda Trumpa, teraz zdecydowała się na głośne wyrażenie swojego zdania. W książce przyznaje, że miała trudne chwile jako żona prezydenta, zwłaszcza gdy media spekulowały na temat jej syna, Barrona, sugerując, że jest autystyczny.
Melania wyraża swoje przekonania dotyczące niezależności: "Nigdy nie chciałam i nie chcę być zależna. Chcę zarabiać własne pieniądze i być w stanie sama o siebie zadbać". Przyznaje, że pomimo różnic w poglądach z mężem, wierzy w akceptację różnych opinii i mówi: "Jeśli nie będziemy słuchać innych, nie będzie wspólnoty".
Melania Knavs, urodzona w Słowenii, przybyła do Stanów Zjednoczonych w 1996 roku jako modelka. Jej pierwsze kroki na amerykańskiej ziemi były związane z poszukiwaniem kariery w modelingu, która prowadziła ją do wielkiego sukcesu. Dzięki swojemu modelkowemu życiu, szybko znalazła się w elitarnych kręgach Nowego Jorku, gdzie spotkała Donalda Trumpa. Ich związek był na początku pełen magii, lecz z biegiem lat oboje musieli stawić czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą życie w świetle reflektorów.
Po wyborze Donalda na prezydenta, Melania podjęła się ról pierwszej damy, jednak często była krytykowana lub ignorowana przez media. "Media nigdy nie były wobec mnie uczciwe", powiedziała, tłumacząc, że jej usilne starania w promowaniu zdrowych nawyków, walki z cyberprzemocą oraz polityki związanej z imigracją pozostawały w cieniu kontrowersji.
Eksperci zauważają, że Melania pojawia się rzadziej na publicznych wydarzeniach, co może być jej strategią unikania nieprzychylnego spojrzenia mediów. Mimo to, jej wpływ na politykę, a zwłaszcza obronę praw kobiet, zaczyna być coraz częściej dostrzegany.
W kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich, Melania Trump wskazuje, że ma zamiar kontynuować walkę o prawa kobiet do aborcji oraz jasno przedstawiać swoje opinie mężowi. "Chcę, aby moje przekonania były znane i nie mam zamiaru milczeć", twierdzi.
Powroty Melanii do Białego Domu mogą oznaczać nowe rozdziały i wyzwania, które będą jej dane, ale jedno jest pewne: niezależność i silna wola pozostają w jej sercu. Jej przesłanie jest jasne: "Trzeba akceptować każdego takim, jakim jest".