Rozrywka

Miało być romantycznie, skończyło się na ślubie. Agnieszka Pilaszewska ujawnia sekrety swojego życia

2024-08-22

Autor: Magdalena

Agnieszka Pilaszewska oraz jej mąż, Maciej Maciejewski, niedawno świętowali 31. rocznicę swojego związku. Rok temu w mediach społecznościowych scenarzystka przyznała, że sama nie wie, jak to wszystko się zaczęło. Choć ich historia wygląda jak z bajki, na pewno było to przepełnione trudnymi wyborami i wieloma wyrzeczeniami.

Miłość od pierwszego wejrzenia, twierdzi Pilaszewska. 31 lat temu, podczas pracy nad swoim debiutanckim scenariuszem, spotkała reżysera Filipa Zylbera, który kończył pracę nad filmem „Pożegnania z Marią”, opartym na powieści Tadeusza Borowskiego. Zauważył ona swoją pasję i talent, i postanowił zaaranżować spotkanie z Maciejewskim, który również był związany z branżą.

Agnieszka od początku czuła przysłowiowe „iskry”, jednak nie spodziewała się, że ich związek przetrwa tak długo. Interesujący aspekt ich relacji to fakt, że ich jamniczka, która nie ufała obcym, natychmiast polubiła Maciejewskiego. To przyjacielskie zauroczenie stało się zapowiedzią czegoś więcej.

Trzy miesiące po tym, jak Pilaszewska dowiedziała się, że spodziewa się dziecka, para zdecydowała się na szybki ślub. Narodziny córki Kornelii zbiegły się z premierą popularnego serialu „Miodowe lata”, w którym Pilaszewska spędziła cztery lata, zmieniając na zawsze swoje życie zawodowe.

Jak sama przyznała w wywiadzie, „Nikt mi nie wmówi, że można pogodzić pracę z macierzyństwem. Za takie rozdarcie zawsze płaci się wysoką cenę.” Tak oto debiutująca scenarzystka musiała stawić czoła wielu wyzwaniom zawodowym i osobistym. Jej mama oraz siostra aktywnie pomagały w opiece nad córką, a Maciejewski pracował nad skryptami do innego znanego serialu „Na dobre i na złe.”

Ostatecznie Pilaszewska została odsunięta od pracy w „Miodowych latach”, co nie było jej wyborem. Gdy zrozumiała, że to czas na nowy rozdział, wzięła sprawy w swoje ręce i zaczęła pisać nowy scenariusz – tak powstał „Przepis na życie”, opowiadający o kobiecie w trudnej sytuacji, która potrzebuje wsparcia, porównując swoją dzisiejszą rzeczywistość z bohaterką serialu.

Czas mijał, a Pilaszewska wspomina, że nawet nie zauważyła, kiedy minęły trzy dekady ich wspólnego życia. W mediach społecznościowych napisała: „Nie wiem, jak to się stało, w ogóle tego nie planowaliśmy.”

Czy ich miłość przetrwa kolejne lata? Co takiego łączy tę parę, że mimo różnych trudności, nadal są razem? O tym z pewnością usłyszymy w przyszłości!