Sport

Michał Listkiewicz ujawnia wstrząsające problemy polskiego sportu: "Chore sytuacje"

2024-08-20

Autor: Agnieszka

Polski sport od lat zmaga się z poważnymi wyzwaniami, o czym mówi Michał Listkiewicz. Węgrom udaje się regularnie zdobywać medale na międzynarodowych zawodach, mimo że są krajem o wiele mniejszym od Polski. Ich sukcesy wynikają z długotrwałego i konsekwentnego systemu szkoleniowego, który postawił na narodowe dyscypliny i do dziś przynosi efekty w takich sportach jak pływanie, kajakarstwo czy piłka wodna. Listkiewicz podkreśla, że system ten funkcjonował jeszcze przed objęciem władzy przez Orbana, co świadczy o jego trwałości i skuteczności.

W przeciwieństwie do tego, polskie uczelnie wychowania fizycznego, takie jak AWF, borykają się z poważnym kryzysem. Uczelnie, które powinny szkolić trenerów, obecnie skupiają się na bardziej komercyjnych kierunkach, takich jak fitness czy kosmetologia. Minister Jarosław Gowin zdjął z AWF odpowiedzialność za kształcenie kadr trenerskich, co prowadzi do obniżenia jakości szkolenia. Listkiewicz wskazuje, że wielu absolwentów AWF nie posiada dziś niezbędnych umiejętności trenerskich, a w takiej sytuacji młodzi sportowcy mogą być narażeni na szkodliwe efekty działania nieodpowiednich trenerów.

Porusza również kwestię finansowania sportu. Listkiewicz zauważa, że w Polsce często toczy się demagogiczna dyskusja o pieniądzach i wydatkach na sport. Przykładem nieefektywnego podziału funduszy jest jego doświadczenie związane z dofinansowaniem dla teqballu, gdzie większość wniosków o wsparcie finansowe została odrzucona na rzecz dużych organizacji. Takie praktyki prowadzą do uprzywilejowania wybitnych sportowców, którzy zakładają fundacje i organizują komercyjne imprezy, podczas gdy mniejsze dyscypliny pozostają na marginesie.

Listkiewicz twierdzi także, że niewykorzystanym potencjałem jest sport wiejski, który kiedyś był potęgą w takich dziedzinach jak kolarstwo czy podnoszenie ciężarów. Rozwój sportu na wsi przynosił sukcesy w polskiej piłce nożnej, a dzisiaj trenerzy narzekają na brak zainteresowania i zaangażowania ze strony młodzieży.

Co więcej, problemem staje się fakt, że młodzież odwraca się od sportu, co potwierdzają też obserwacje w Czechach, które stanęły w obliczu podobnych wyzwań, a ich wyniki na igrzyskach w Paryżu były najgorsze od lat. Czeski system sportowy korzystał z bogatej infrastruktury w każdej wiosce, co sprzyjało aktywności sportowej. W Polsce sytuacja jest odwrotna; według Listkiewicza młodzi ludzie wolą spędzać czas z telefonami niż uczestniczyć w tradycyjnych formach sportu.

Szkoły powinny zaoferować bardziej zróżnicowane zajęcia wychowania fizycznego, by przyciągnąć młodzież i przeciwdziałać pladze zwolnień z WF. Przykład Aleksandry Mirosław, polskiej wspinaczki, pokazuje, że można osiągnąć sukcesy w dyscyplinach wymagających dyscypliny i wysiłku fizycznego. Jednak zmiany w podejściu do treningu i kształcenia trenerów są niezbędne, aby zapewnić młodym sportowcom odpowiednie warunki do rozwoju.

Ostatecznie, Michał Listkiewicz zauważa, że Polska planuje ubiegać się o organizację igrzysk olimpijskich w 2044 roku, co może być krokiem w stronę zwiększenia zaangażowania w sport i podniesienia jego rangi w społeczeństwie. Kluczowe będzie jednak wyznaczenie ambitnych celów i przywrócenie niezbędnych zasobów do wychowania nowych, wybitnych sportowców.