Rozrywka

Michał Urbaniak dzieli się swoimi przeżyciami po hospitalizacji: "To było straszne"

2024-09-09

Autor: Marek

Michał Urbaniak, znany saksofonista, skrzypek jazzowy, kompozytor i aranżer, został przyjęty do szpitala, gdzie przeszedł niewielki zabieg kardiologiczny, który okazał się skomplikowany. Urodził się 22 stycznia 1943 roku w Warszawie. W swojej długoletniej karierze występował z wieloma sławami jazzowymi, w tym Andrzejem Trzaskowskim, Krzysztofem Komedą i legendarnym Milesem Davisem.

Teraz, w wieku 81 lat, Michał opowiada o trudnych chwilach, które przeszedł w trakcie leczenia. "Miałem wielką przygodę, bo przy niewielkim zabiegu pojawiły się komplikacje. Mój głos brzmi teraz jak głos Milesa Davisa. Byłem w śpiączce farmakologicznej przez pięć dni" - relacjonuje w rozmowie z Mariuszem Szczygłem. Muzyk ujawnia, że podczas śpiączki miał niezwykłe wizje, w tym jedną związaną z romansem ze sztuczną inteligencją.

Po pięciu miesiącach rehabilitacji Michał zaczął na nowo grać na saksofonie. "To było straszne, bo przez długi czas po prostu leżałem i nie wierzyłem, że będę mógł chodzić" - dodaje. Jego powrót do muzyki oznacza dla niego nowe możliwości twórcze. "Piszę muzykę od jakiegoś czasu. To mi pomaga w procesie zdrowienia" - wyjaśnia.

Podczas swojego występu w programie "Dzień dobry TVN" pojawił się z żoną, Dorotą Urbaniak, z którą wziął ślub w 2013 roku. Dorota także podzieliła się swoimi odczuciami: "Myślę, że choroby są po coś, aby zwolnić nas i zmusić do refleksji. To, co wydarzyło się Michałowi, to były bardzo trudne momenty nie tylko dla niego, ale także dla mnie".

Michał Urbaniak, mimo trudnych doświadczeń, nie traci nadziei i z determinacją wraca do pracy artystycznej. Jego historia jest inspiracją dla wielu, pokazując siłę ducha i pasję do muzyki, która nie gaśnie nawet w obliczu przeciwności.