Rozrywka

Mick Ralphs (Bad Company) nie żyje – legenda rocka odchodzi w zapomnienie

2025-06-24

Autor: Agnieszka

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Micka Ralphsa, legendarnego gitarzysty zespołu Bad Company. Przyczyną zgonu 81-latka były powikłania po udarze mózgu, który przeszedł w 2016 roku.

Sukcesy lat 70. i miłość Davida Bowie

Kariera Micka Ralphsa rozpoczęła się w połowie lat 60. jako młodego muzyka grającego w lokalnych zespołach blues-rockowych. Utworzył zespół Moot the Hoople, który stał się jednym z kluczowych graczy na rockowej scenie lat 70. W składzie formacji znajdował się ikoniczny wokalista Ian Hunter oraz inni utalentowani muzycy.

Zespół Mott the Hoople zdobył ogromną popularność, a David Bowie zafascynowany ich muzyką, podarował im utwór "All The Young Dudes", który stał się jednym z największych przebojów grupy, osiągając 3. miejsce na brytyjskich listach.

Bad Company – powrót w wielkim stylu

Po rozstaniu z Mott the Hoople, Mick Ralphs dołączył do założycieli supergrupy Bad Company, która powstała w 1973 roku. Zespół szybko zyskał miano jednej z największych gwiazd brytyjskiego rocka, a ich albumy, takie jak "Bad Company" i "Straight Shooter", przebiły się do serc fanów na całym świecie, sprzedając się w milionach egzemplarzy.

Ich przeboje, takie jak "Feel Like Makin' Love" i "Can't Get Enough", stały się prawdziwą esencją rocka lat 70.

Zdrowie i wycofanie z koncertów

Niestety, z powodu problemów zdrowotnych, Mick Ralphs z czasem zaczął wycofywać się z aktywnego występowania na scenie. W 2016 roku zagrał swój ostatni koncert. Jego powrót na scenę z klasycznym składem Bad Company był krótkotrwały, a zespół borykał się z różnymi trudnościami.

Wspomnienie wielkiego artysty

Mimo zakończenia kariery, jego wpływ na muzykę rockową pozostanie niezatarte. W 2025 roku Bad Company została uhonorowana wprowadzeniem do Rock and Roll Hall of Fame, co jest dowodem na to, jak wielka osobowość i artysta od nas odszedł. Mick Ralphs pozostanie na zawsze w sercach fanów.