Miedwiediew wskazał dwa kraje. Polska baza na celowniku Kremla
2024-11-28
Autor: Anna
Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, po raz kolejny rozwija rosyjską narrację, wskazując na Polskę i Rumunię jako kluczowe cele w kontekście wschodniej flanki NATO. Były prezydent Rosji podkreślił zaangażowanie tych krajów w trwający konflikt ukraińsko-rosyjski, choć żadne państwo Sojuszu Północnoatlantyckiego nie wysłało swoich żołnierzy na front.
Polska i Rumunia stały się ważnymi punktami logistycznymi w operacjach wsparcia Ukrainy, a powstanie bazy NATO w Redzikowie z pewnością wzmacnia ten kontekst. Miedwiediew wyraził obawy, że w przypadku eskalacji konfliktu, działania NATO mogą wymusić większe zaangażowanie Rosji.
Rosyjskie władze podkreślają, że zachodnie państwa dostarczają broni oraz wsparcia Ukrainie, co w ocenie Moskwy narusza zasady neutralności. Miedwiediew zaznaczył, że w czasie wojny najlepiej przygotować się na najgorszy scenariusz, jednak zastrzegł, że Rosja nie dąży do eskalacji, a ich dążenie do pokoju ma być zrozumiałe w kontekście interesów Rosji.
Jego wypowiedzi pojawiły się wkrótce po ukraińskich atakach przeprowadzonych z użyciem amerykańskich i brytyjskich rakiet dalekiego zasięgu, które spotkały się z jeszcze większymi obawami ze strony Moskwy.
W obliczu narastającego napięcia, szczególną uwagę zwraca otwarcie amerykańskiej bazy wojskowej w Redzikowie, co, według Kremla, zostało wpisane na listę priorytetowych celów potencjalnego zniszczenia. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Marija Zacharowa, określiła ten krok jako prowokacyjny i destabilizujący.
Eksperci zwracają uwagę na to, że pełne zaangażowanie NATO w regionie i umacnianie obecności wojskowej w Polsce może prowadzić do dalszego zaostrzenia sytuacji. Wobec tych okoliczności, Polska zdaje się być kluczowym graczem na wschodniej flance NATO, co czyni ją celem dla rosyjskiej propagandy oraz potencjalnych działań ze strony Kremla.