Mikołaj Krawczyk kontra Aneta Zając: Walka o dzieci i groźba wysokiej kary
2024-10-10
Autor: Michał
Spór o opiekę nad dziećmi oraz alimenty między znanymi aktorami Anetą Zając a Mikołajem Krawczykiem trwa już od lat. Konflikt, który wydawał się bliski rozwiązania, wciąż się eskaluje. 9 października 2024 roku oboje ponownie stawili się w sądzie, gdzie rozważana była kwestia zaległych alimentów.
Mikołaj Krawczyk, który w marcu 2023 roku uregulował swoje zobowiązania, regularnie opłaca alimenty na rzecz swoich synów. Mimo to, Zając nie wycofuje swojego oskarżenia i domaga się kary dla ojca swoich dzieci. Mecenas Krawczyka, Daria Czerkawska Staniec, stwierdziła, że jej klienta wciąż traktuje się niesprawiedliwie przez brak woli polubownego załatwienia sprawy ze strony Zających.
W osobistym wyznaniu na TikToku, Krawczyk podkreślił, że od 12 lat ma trudności w kontaktach z dziećmi, mimo że wygrywał sprawy sądowe dotyczące opieki. Potwierdził również, że aktualnie jest mężem Sylwii Juszczak, z którą ma pięcioletnią córkę, Konstancję. Mikołaj walczył niegdyś o opiekę naprzemienną, jednak w 2019 roku sąd zdecydował, że dzieci będą spędzać jedną trzecią miesiąca z nim.
Mikołaj Krawczyk, zdesperowany sytuacją, zdecydował się na kroki prawne, mające na celu zabezpieczenie kontaktów z synami. Proces, który toczy się już od dłuższego czasu, ma na celu ochronę jego praw rodzicielskich.
W lutym 2024 roku sąd wydał ważne postanowienie, które zabrania Zając utrudniania Krawczykowi kontaktu z dziećmi pod groźbą grzywny. Jeżeli aktorka nadal będzie blokować spotkania, zmuszona będzie płacić 500 zł za każdy dzień, w którym Mikołaj nie zobaczy się z synami. Ta decyzja sądu zdaje się być krokiem w stronę zapewnienia Mikołajowi większej bezpośredniości w kontaktach z dziećmi, które wciąż są przez Zając ograniczane.
Aktor wciąż pozostaje w trudnej sytuacji, a sprawa wygląda na skomplikowaną. Dodatkowo, Mikołaj Krawczyk podjął decyzję o wniesieniu nowych dowodów do sprawy, co może znacznie wpłynąć na postępowanie.
Eygenis bezgranicznej walki o dobre relacje z dziećmi, Krawczyk stwierdził, że nie zamierza się poddawać, a każda decyzja sądu, sprzyjająca jego pragnieniu zbliżenia się do dzieci, jest krokiem w dobrym kierunku. Jednak, na razie, nie wyznaczono daty kolejnej rozprawy, co może wprowadzić do sytuacji pewną niepewność.
„Żyjemy w przeszłości, nie podejmujemy działań w kierunku przyszłości i dobra naszych dzieci, zamiast tego wciąż toczymy spory w sądach” – podsumowuje mecenas Daria Czerkawska Staniec, podkreślając dramatyczną potrzebę zmiany podejścia do tej trudnej sytuacji.