Miliony dla Radosława Piesiewicza – Kontrowersje budzą złotówki w Polskim Komitecie Olimpijskim!
2025-03-01
Autor: Michał
Jarosław Stawiarski, były poseł z ramienia PiS, od listopada 2018 roku pełni funkcję marszałka województwa lubelskiego. W ostatnich latach z budżetu województwa popłynęły miliony na projekty i rozgrywki związane z Radosławem Piesiewiczem, co wzbudza coraz więcej kontrowersji.
Przykładem może być fakt, że Lubelskie wydało aż 13 milionów złotych na Ligę Mistrzów koszykówki, w której Piesiewicz odgrywał kluczową rolę. Marszałek Stawiarski przekonywał, że dzięki tym inwestycjom region ma stać się rozpoznawalny w Europie. Jednak mimo deklaracji, w sejmiku wojewódzkim zaczynają narastać wątpliwości. Opozycja głośno pyta, co tak naprawdę zyskał region za te wydatki.
Przykładem nieprzejrzystości w przyznawaniu funduszy jest kwota ponad 4,5 miliona złotych, którą województwo przeznaczyło na wspieranie wizerunku Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), w sytuacji gdy komitet ten boryka się z kryzysem wizerunkowym. Opozycja zarzuca, że działania są tylko przykrywką dla politycznych powiązań Piesiewicza z władzami PiS. Wojciech Sosnowski z komisji rewizyjnej stwierdził: „To wygląda na polityczne ubezpieczenie Piesiewicza, a my wydajemy publiczne pieniądze bez żadnych transparentnych zasad.”
Dodatkowo, w latach 2022 i 2023 województwo przeznaczyło ogromne sumy na różne „promocje”, w tym 3,5 miliona na eventy organizowane przez PKOl. To budzi pytania o efektywność wydatków.
Krytyka narasta nie tylko w kontekście finansów, ale i korzystania z wizerunku sportowców. Marszałek Stawiarski przyznał, że województwo pozyskało prawa do wizerunku polskich olimpijczyków, ale jednocześnie ogranicza to możliwość indywidualnych działań z ich udziałem. W efekcie lokalne kluby sportowe, takie jak Motor Lublin, są niedofinansowane, a środki są kierowane w stronę kontrowersyjnych inwestycji.
Wielu mieszkańców regionu zaczyna kwestionować, dlaczego tak wiele pieniędzy przeznacza się na wspieranie organizacji, które mogą mieć wątpliwe powiązania polityczne, zamiast inwestować w realne potrzeby lokalnych społeczności, takie jak infrastruktura czy wsparcie dla lokalnego sportu. W sumie, jeśli zliczyć wszystkie fundusze przeznaczone dla Piesiewicza i PKOl, Lubelskie mogło wydawać nawet 20 milionów złotych w ostatnich latach.
Odkrycie tych powiązań i przepływów finansowych staje się tematem szerokiej debaty publicznej. W czwartek władze województwa otrzymały pytania dotyczące tych wydatków, jednak do tej pory nie dostarczyły żadnych odpowiedzi. Czy województwo stanie się przykładem transparentności, czy wręcz przeciwnie – symboliką politycznych spiżarni? Czas pokaże! Z pewnością temat ten nie zniknie z nagłówków prasy.