Minister Sportu wyjaśnia kontrowersje po igrzyskach olimpijskich! PKOl stawia opór
2024-08-15
Autor: Tomasz
Wyniki polskich sportowców podczas niedawnych igrzysk olimpijskich w Paryżu z pewnością nie spełniły oczekiwań. Biało-Czerwoni zdobyli łącznie jedynie 10 medali, w tym tylko jeden złoty, co wywołało burzę nie tylko wśród kibiców, ale i w środowisku sportowym. Już w trakcie zmagań pojawiały się głosy dotyczące organizacji oraz działania poszczególnych związków sportowych, które obecnie mają być przedmiotem analizy ministra sportu Sławomira Nitrasa.
W środę, 14 sierpnia, w Dusznikach-Zdroju miała miejsce konferencja prasowa, podczas której minister Nitras jasno określił, że oczekuje szczegółowych informacji od Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) oraz związku sportowego. Domagał się on ujawnienia danych dotyczących osób, które przebywały w Paryżu oraz kosztów związanych z ich udziałem w igrzyskach. Ostrzegł także, że w przypadku braku odpowiedzi wstrzyma wszystkie płatności związane z działalnością organizacji sportowych.
„Do czasu uzyskania pełnej informacji, wstrzymam wszystkie płatności, które są ode mnie zależne. Chcę znać konkretne nazwiska oraz koszty, aby móc ocenić, kto z naszych sportowców miał do czynienia z takimi kosztami i kto nie mógł wziąć udziału w igrzyskach” - wyraził swoje zdanie minister Nitras.
W odpowiedzi na te żądania, PKOl, reprezentowany przez prezesa Radosława Piesiewicza, wystosował pisemną odpowiedź, w której podkreślił, że nie ma obowiązku przekazywania żądanych informacji ministrowi. Piesiewicz wskazał na przepisy prawne, które regulują tę kwestię, przypominając, że ministerstwo sportu nie pełni roli nadzorującej nad działaniami PKOl.
Prezes PKOl podkreślił, że organizacja oraz Międzynarodowy Komitet Olimpijski mają wyłączne prawa do zarządzania akredytacjami zawodników oraz dotacjami na ich przygotowania. „Finansowanie z budżetu publicznego dotyczy tylko i wyłącznie przygotowań do udziału w igrzyskach olimpijskich, a nie udziału w nich” - dodał Piesiewicz.
Te napięcia są wyraźnym sygnałem do działania w obliczu trudnej sytuacji, z jaką zmagają się polscy sportowcy. Przypomnijmy, że Polacy w ostatnich latach startowali w wielu dyscyplinach, jednak niezadowolenie rośnie zarówno wśród zawodników, jak i kibiców. Czy kryzys we współpracy ministerstwa sportu i PKOl będzie miał długotrwałe konsekwencje dla polskiego sportu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – temat igrzysk i ich organizacji będzie jeszcze długo żywy w mediach i wśród entuzjastów sportu w Polsce.