Kraj

Ministerstwo Zdrowia wprowadza nowe kontrowersyjne zmiany. CMKP na skraju upolitycznienia!

2024-10-22

Autor: Anna

Ministerstwo Zdrowia zaskoczyło opinię publiczną, proponując przekazanie odpowiedzialności za kształcenie podyplomowe pielęgniarek i położnych do Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP).

CMKP oraz liczne organizacje branżowe wyraziły silny sprzeciw wobec tej propozycji, obawiając się, że może to prowadzić do upolitycznienia instytucji i negatywnie wpłynąć na jakość kształcenia. Ministerstwo argumentuje, że zmiana ma na celu ujednolicenie egzaminów oraz stworzenie jednorodnych standardów dla wszystkich zawodów medycznych.

Pomimo tych zapewnień, kontrowersje narastają. Po zakończeniu konsultacji publicznych, ministerstwo wprowadziło zapisy, które przewidują, że dyrektora CMKP miałby wybierać zespół ekspertów wskazany przez ministra zdrowia, co w przeszłości odbywało się w sposób demokratyczny, przez Kolegium Elektorów. W nowym projekcie, dyrektor CMKP miałby być mianowany na czteroletnią kadencję, co budzi obawy o niezależność instytucji.

Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych również sprzeciwia się proponowanym zmianom. W ich oświadczeniu, CMKP określiło to jako precedens zagrażający niezależności i autonomii w kształceniu medycznym. Przeciwko tym planom wystąpiły także organizacje takie jak Stowarzyszenie Rezydentów OZZL oraz wiele innych, które wysłały list do minister zdrowia Izabeli Leszczyny, wzywając do zaprzestania prac nad tym projektem.

Ministerstwo Zdrowia argumentuje swoje działania potrzebą odzyskania kontroli nad kształceniem medycznym, oświadczając, że odpowiedzialność za kształcenie kadr medycznych spoczywa na ministrze. Projekt ustawy zakłada także przeniesienie zadań związanych z kształceniem podyplomowym do CMKP, co ma na celu stworzenie jednej instytucji odpowiedzialnej za wszystkie zawody medyczne.

Przeciwnicy zmian wskazują, że może to skutkować ograniczeniem autonomii i wpływać negatywnie na jakość nauczania. Zmiany te wzbudzają obawy nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej, gdzie podobne przypadki ograniczania niezależności instytucji edukacyjnych były krytykowane.

Czy nowa ustawa stworzy lepsze warunki dla kształcenia w Polsce, czy raczej doprowadzi do jeszcze większej biurokratyzacji i upolitycznienia systemu? Czas pokaże, ale sytuacja z pewnością wymaga uwagi ze strony wszystkich zainteresowanych jakością kształcenia medycznego w kraju.