Mistrzostwa Europy w żużlu: Czy Polacy mają szansę zaistnieć?
2024-10-12
Autor: Piotr
W obliczu kontrowersji związanych z przyznawaniem stałych „dzikich kart” przez Warner Bros. Discovery dla Mistrzostw Świata, kibice zaczynają zastanawiać się, czy cykl GP wciąż będzie cieszył się ich uwagą i zainteresowaniem. Wzrost frustracji wśród fanów otwiera drzwi dla większego zainteresowania Speedway Euro Championship (SEC), które zyskuje na znaczeniu.
SEC, które zostało odnowione przez polskich promotorów z One Sport, stało się produktywnym polem rywalizacji, przyciągając nie tylko lokalnych zawodników, ale także czołowych światowych żużlowców. Twórcy SEC postawili na cykl wieloturniejowy rozgrywany na różnorodnych arenach, oferując emocje zarówno w mniejszych ośrodkach, jak i na stadionach o dużej pojemności — takie jak Stadion Śląski w Chorzowie. Spośród znanych nazwisk, które brały udział w SEC, warto wymienić Emila Sajfutdinowa, Nickiego Pedersena oraz dominujących duńskich zawodników — Mikkele Michelsena i Leona Madsena. Wśród polskich gwiazd brakuje jednak Bartosza Zmarzlika, który skupia się przeważnie na Grand Prix.
Mimo że Grand Prix pozostaje najważniejszym wydarzeniem, SEC zyskało na prestiżu, oferując zawody z potencjalnym awansem do GP dla triumfatora. To jak Liga Europy w piłce nożnej, gdzie zwycięzca ma szansę na grę w Lidze Mistrzów. Tylko że w świecie speedwaya zasady wydają się bardziej elastyczne, co budzi pewne kontrowersje.
Możliwe, że w 2025 roku SEC zyska jeszcze większą popularność. Wielu kibiców zaczyna wykazywać zniechęcenie do Grand Prix, szczególnie jeśli wśród rywalizujących zawodników zabraknie takich postaci jak Janowski, Dudek czy Madsen. Fani mogą z większym zainteresowaniem śledzić zmagania w SEC, które oferuje rywalizację na wyższym poziomie ze znanymi polskimi zawodnikami z PGE Ekstraligi.
Dodatkowym czynnikiem, który może wpłynąć na popularność SEC, jest zwiększenie liczby transmisji w polskiej telewizji. Wprowadzenie nowych platform streamingowych skutkowało tym, że niektórzy kibice zrezygnowali z oglądania Grand Prix, ponieważ nie chcą wydawać dodatkowych pieniędzy na bilety czy subskrypcje. Jak mówi jeden z kibiców, „Nie będę płacił za dostęp do Grand Prix, które nie spełnia moich oczekiwań. Gdyby poziom był taki jak 20 lat temu, na pewno byłbym zainteresowany.”
To może skłonić organizatorów Grand Prix do ponownego przemyślenia strategii, a konsekwencje tej decyzji mogą być odczuwalne. Z perspektywy kibiców to dobry moment na obserwację rozwoju SEC, które zdobywa serca fanów dzięki emocjonującym wyścigom i wysokiej jakości konkurencji. Z czasem, Polacy mogą na stałe wpisać się w historię europejskiego speedwaya, a SEC może stać się areną, na której talent i umiejętności będą cieszyły się większym uznaniem niż tradycyjne Grand Prix.