Sport

Mistrzyni Polski oskarża PZKol o kłamstwo! Wstrząs przed Mistrzostwami Europy!

2025-07-25

Autor: Anna

Kontrowersje wokół reprezentacji Polski

Paula Gorycka, świeżo upieczona mistrzyni Polski w kolarstwie górskim, publicznie zaatakowała Polski Związek Kolarski (PZKol), domagając się wyjaśnień. "Pytam tylko jedno: QUO VADIS PZKol? Taką patologię trzeba nagłośnić" — napisała na swoim profilu społecznościowym, po mocno kontrowersyjnej decyzji dotyczącej składu reprezentacji na Mistrzostwa Europy.

PZKol broni się przed oskarżeniami

W odpowiedzi na zarzuty, dyrektor sportowy PZKol, Jacek Kasprzak, stwierdził, że Gorycka nie spełniła kryteriów kwalifikacyjnych, które były odmienne od tych, jakie kolarka przedstawiła. "Mistrzostwa Polski nie były eliminacjami do Mistrzostw Europy. Paula była zgłoszona jako rezerwowa, ale jeśli główne zawodniczki są gotowe, to nie widzę uzasadnienia dla jej startu" — komentował Kasprzak.

Gorycka ma swoje dowody!

Jednak Gorycka nie zamierza milczeć. Wskazuje na marcowe spotkanie, podczas którego Kasprzak rzekomo zapewnił, że mistrz Polski ma zapewnione miejsce w reprezentacji. Gorycka dodaje, że ma świadka tej rozmowy, który może potwierdzić jego słowa. "Całe środowisko MTB to zapamiętało" — zaznacza.

Dalsze niejasności w komunikacji

Gorycka podkreśla, że pomimo wcześniejszych ustaleń w kwestii kryteriów kwalifikacyjnych, PZKol zbagatelizował jej sukcesy w mistrzostwach. "Po moich dwóch zwycięstwach na mistrzostwach Polski, trener kadry złożył wniosek o moje powołanie, ale usłyszałam, że to nie wystarczy" — relacjonuje.

Skandal w kolarstwie: brak profesjonalizmu

W końcu mistrzyni Polski podkreśla, że sposób komunikacji ze strony PZKol był bardzo nieprofesjonalny. "Nie otrzymałam żadnej oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie, mogłam jedynie analizować wypowiedzi w mediach" — kończy swoje oburzenie Gorycka.

Co czeka Gorycką dalej?

Afera wokół PZKol oraz Goryckiej z pewnością nie milknie. Czy zawodniczka zdecyduje się na dalsze działania przeciwko związkowi? Jedno jest pewne — w sporcie nie ma miejsca na niejasności i nadużycia.