Młody Marian Dziędziel: Amant, który zaczynał w seminarium duchownym!
2024-08-05
Autor: Agnieszka
Marian Dziędziel to aktor o niesamowitej karierze, który zyskał ogromne uznanie dzięki swoim genialnym rolom. Jego kreacja Zdzisława Dziabasa w "Domu złym" oraz fantastischwy występ w "Weselu" jako Wiesław Wojnar, ojciec Kaśki, zapisały się na stałe w historii polskiego kina. Niewielu jednak wie, że zanim trafił do szkoły teatralnej, miał krótką przygodę z seminarium duchownym!
Przed aktorstwem było... seminarium duchowne!
Okazuje się, że Marian Dziędziel miał swój epizod w Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie w latach siedemdziesiątych, za czasów rektora księdza Damiana Zimonia. Ale nie jako student! Dziędziel pracował tam jako nauczyciel wymowy. W jednym z wywiadów dla portalu Culture.pl, pochodzącym z książki "Wracając do moich Baranów", wspomina: "Bezspornie byłem w seminarium duchownym, choć jako pracownik, nie student."
Przez cały ten czas młody Marian myślał o aktorstwie, choć jego droga do PWST nie była prosta. Jak sam przyznaje: "Miałem silniejszy śląski akcent niż koledzy z Wodzisławia Śląskiego, którzy w liceum podśmiewali się z mojego sposobu mówienia wierszy. A wtedy rodziła się we mnie przekora. Chcąc im - choć głównie sobie - udowodnić, że mnie na coś stać, poszedłem na studia aktorskie."
Film, który zmienił życie młodego Mariana Dziędziela!
To właśnie podczas pracy w seminarium Dziędziel postanowił w pełni poświęcić się aktorstwu. Choć seminarium nie było jego wymarzonym miejscem pracy, to doświadczenia tam zdobyte ukształtowały jego charakter i determinację. Jego historia to prawdziwy dowód na to, że każdy ma przed sobą wiele dróg, a wytrwałość i pasja mogą skierować nas na właściwą.
Zobacz niesamowitą historię młodego Mariana Dziędziela i dowiedz się, jak seminarium duchowne wpłynęło na jego decyzję o zostaniu jednym z najbardziej uznanych polskich aktorów!