Kraj

Mocna reakcja USA na groźby Tuska: "Nie obawiajcie się rosyjskich samolotów!"

2025-09-23

Autor: Tomasz

Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, wyraźnie podkreślił, że nie ma mowy o walce z rosyjskimi samolotami z polskiego nieba. Odpowiedział tym samym na słowa Donalda Tuska, premiera Polski, którego sugestia o obronie przestrzeni powietrznej wzbudziła kontrowersje.

W rozmowie z CBS News, Rubio stwierdził: "Nie sądzę, aby ktokolwiek mówił o zestrzeliwaniu rosyjskich samolotów, chyba że są one w trakcie ataku". Jego wypowiedź jasno wskazuje, że w obliczu napięć międzynarodowych, działania NATO mają być ukierunkowane głównie na przechwytywanie, a nie niepotrzebne zestrzeliwanie.

Reakcja Tuska na zagrożenie ze strony Rosji

W poniedziałek, Donald Tusk zaznaczył w Sierakowicach, że Polska jest gotowa na każdą decyzję, by zlikwidować obiekty, które mogą stanowić zagrożenie dla kraju, w tym rosyjskie myśliwce. Premier stwierdził: "Zestrzelimy każdy obiekt, który naruszy nasze terytorium".

Jednak, jak zauważył, nie można podejmować decyzji w izolacji. "Musimy mieć pewność, że nie będziemy działać sami" – dodał.

Ostrzeżenie ze strony MSZ

Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa w Nowym Jorku, Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, ostrzegł rosyjski rząd, że jeśli ich pociski naruszą polską przestrzeń powietrzną, Polska będzie działać w obronie własnej. "Zostaliście ostrzeżeni" – podkreślił Sikorski.

W kontekście rosnących napięć, Sikorski wyraził, że nie należy publikować ostatecznych deklaracji, ale podkreślił, że w przypadku incydentu nad terytorium NATO, ich odpowiedzi będą zgodne z międzynarodowym prawem, a Rosja nie będzie miała prawa do skarg.

Wsparcie ze strony NATO

Tusk po zwołaniu na platformie X ogłosił, że "Polska jest gotowa na zdecydowaną reakcję w przypadku naruszenia przestrzeni powietrznej". Odwołał się również do współpracy z sojusznikami, podkreślając, że w takiej sytuacji wierzy w ich wsparcie.

NATO wystosowało jasne przesłanie do Rosji, wskazując, że ponosi ona pełną odpowiedzialność za działania prowokujące wzrost napięcia. "Będziemy odpowiadać w wybrany przez nas sposób, w wybranym przez nas czasie" – oświadczyło NATO.

Gotowość NATO na prowokacje

Szef NATO, Mark Rutte, stwierdził, że decyzja o zestrzeleniu lub przechwyceniu zagrożeń będzie podejmowana w odpowiedzi na konkretne incydenty. "Jesteśmy gotowi chronić każde terytorium sojuszu. Jesteśmy potężnym sojuszem, ale nie naiwnym – widzimy, co się dzieje".

Te napięcia i groźby mają duże znaczenie w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej i działań Rosji w regionie, co skłania państwa NATO do zacieśnienia współpracy i znaczenia wzajemnych zapewnień o bezpieczeństwie.