"Możesz videochat? Popraw stanik. Albo zdejmij najlepiej". Nauczyciel miał uwieść 15-letnią uczennicę!
2025-02-28
Autor: Tomasz
Zatrważająca historia zaczyna się od niewinnych przeprosin. Maja (imię zmienione), uczennica Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni, napisała wiadomość na WhatsAppie do swojego nauczyciela chemii, Jacka, który był w szkole zaledwie od kilku miesięcy. Młody nauczyciel, mający 30 lat, budował relacje z uczniami w sposób, który wiele osób mogłoby określić jako zbyt bliski. Często żartował, skracał imiona i starał się być 'kumpelski', co zapewne uczniowie przyjęli jako oznakę przyjaznej atmosfery w klasie.
Jednak sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Po przyjęciu przeprosin od Mai, Jacek zaczął wymieniać wiadomości z nią coraz częściej, a ich rozmowy stawały się co raz bardziej nieprzyzwoite. Prosił ją o rozmowy wideo, zachęcając do poprawienia stanika lub wręcz jego zdjęcia. To, co miało być pomocą w nauce, nagle przerodziło się w niebezpieczną grę.
Rodzice Mai, zaniepokojeni nagłym zamknięciem się córki, zaczęli badać sytuację. Gdy dowiedzieli się, co się wydarzyło, natychmiast zgłosili sprawę dyrekcji szkoły. Władze natychmiast działały, przeprowadzając dochodzenie, które ujawniło, że Jacek mógł nie tylko nadużywać swojej pozycji, ale także kontaktować się z innymi uczennicami w podobny sposób.
Jak wiele takich przypadków zdarza się w polskich szkołach? Czy nasze dzieci są naprawdę bezpieczne? Temat nadużyć w relacjach nauczyciel-uczeń jest niezwykle istotny i wymaga natychmiastowej uwagi. Sytuacja ta postawila wszystkie szkoły przed ważnym pytaniem: jak dobrze znają swoich nauczycieli i jakie działania podejmują, aby chronić uczniów przed podobnymi sytuacjami?