"Mroczne tajemnice" zaginionej matki trójki dzieci. "Czy to mogło być zaplanowane?"
2024-11-01
Autor: Agnieszka
W sprawie zniknięcia Beaty Klimek, matki trójki dzieci, policja przeprowadziła szczegółowe śledztwo. Sprawdzono zarówno kamery sąsiadów, jak i urządzenia monitorujące na dworcu oraz w komunikacji miejskiej, jednak żadna z nich nie zarejestrowała momentu, w którym zaginiona mogłaby opuścić swoją wieś – mały, zamknięty obszar, gdzie jedynym wyjściem są samochody lub autobusy.
Samochód Beaty pozostał pod domem, mimo że miała w planach pojechać do pracy w banku. Warto zauważyć, że wracając do domu, 47-latka spotkała swoją sąsiadkę, z którą rozmawiała o swoim pośpiechu, żeby zdążyć na godzinę 8. Ostatecznie nigdy tam nie dotarła, a jej telefon przestał działać około godziny 8.40.
Pojawił się również niepokojący trop dotyczący niezidentyfikowanego pojazdu, który widziano w okolicy, ale nie ustalono jego właściciela. Co ciekawe, okazało się, że nie był to żaden człowiek z zewnątrz, kogo mogłaby Beata znać.
Zagadką pozostaje również fakt, że Beata nie miała żadnych wrogów ani nieporozumień z otoczeniem. Jak twierdzi rodzina, nigdy nikomu nie życzyła źle.
Wspomnijmy, że Beata była w trakcie rozwodu ze swoim mężem Janem Klimkiem, który ostatecznie opuścił dom po 26 latach wspólnego życia. Relacje między nimi były napięte, a Jan spóźniał się z alimentami, co doprowadziło do interwencji komornika. Choć mężczyzna wyprowadził się do nowej partnerki, odwiedzał czasem dom Beaty, gdzie mieszkała z dziećmi.
W rozmowie z "Faktem" Jan stwierdził, że jego słowa były źle interpretowane. Przyznał, iż obawia się dalszego oczerniania jego osoby. Mówił także o groźbach ze strony Beaty: "Mówiła, że jeszcze zobaczę".
Jednakże to, co niewątpliwie wzbudza niepokój, to wyłączenie kamery w domu Beaty. Rodzina zastanawia się, czy mogło to być działanie celowe, mające na celu ukrycie prawdy o jej zniknięciu. Uważają, że rozwiązanie tej zagadki leży w jej domu. Przykładowo, informują, że po włączeniu kamery na kuchence zauważono, iż zegar się zresetował, co sugeruje, że ktokolwiek to robił, działał ze starannością.
Jest to intrygująca sprawa, pełna pytań i zawirowań. Świeżo zebrane informacje mogą przyczynić się do rozwiązania zagadki, a rodzina czeka na jakiekolwiek wieści. Każdy, kto ma jakiekolwiek informacje na temat Beaty Klimek, proszony jest o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Łobzie lub dzwoniąc pod numer alarmowy 112.