Świat

Mrożąca krew w żyłach historia zbrodni: 16-letni Marek skazany na 9 lat za brutalne morderstwo Kariny Załesowej

2024-09-06

Autor: Agnieszka

W tragiczny sierpniowy wieczór 2015 roku, rodzina Załesowów miała powód do radości — miała świętować nowy rok szkolny. Jednak dla ich córki, 16-letniej Kariny, ten czas miał się zakończyć tragicznie. Po tym, jak dziewczyna wyszła z domu, nie wróciła na czas, co wzbudziło niepokój jej rodziców. Po próbach kontaktu bez odzewu, zaczęli obawiać się najgorszego.

Karina była w kontakcie ze swoim byłym chłopakiem Markiem Konkowem. Chłopak ten okazał się nie tylko jej towarzyszem, ale i brutalnym mordercą, który wkrótce po jej zniknięciu zabił ją w bestialski sposób, zadając aż 25 ran zadanych nożem.

Wydarzenia z tego feralnego dnia były wstrząsające. 28 sierpnia, po nieprzyjemnościach, które miały miejsce w domu Konków, Karina została znaleziona martwa. Nakłucia, które jej zadano, były tak liczne, że prowadzący sprawę detektywi mieli problem z uwierzeniem w brutalność czynu. Marek po morderstwie dzwonił do swojego przyjaciela, informując go o swoim czynie, co utwierdziło śledczych w przekonaniu o jego winie.

Rodzina Kariny z rozpaczą zgłosiła sprawę na policję, a mieszkańcy Nowosybirska ruszyli w obronie ofiary, domagając się sprawiedliwości. W wyniku publicznego wzburzenia, 9 września 2015 roku Marek został aresztowany, a sąd orzekł, że był częściowo niepoczytalny, co nieco złagodziło jego wyrok.

Podczas procesu w 2016 roku, rodzice zabitej domagali się maksymalnej kary — 10 lat kolonii karnej i zadośćuczynienia finansowego za tragiczne straty. Mimo że Marek odmówił odpowiedzialności, jego zeznania wskazywały, że chciał zabić Kariny, co szokowało opinię publiczną. Sąd skazał go ostatecznie na 9 lat w kolonii karnej z obowiązkowym leczeniem psychiatrycznym.

Po odbyciu części kary, w 2017 roku, Marek został zobowiązany do zapłaty odszkodowania, które jednak nie zostało wyegzekwowane przez jego rodzinę. W międzyczasie Marek trafił do miejsca o zaostrzonym rygorze, po tym jak wielokrotnie naruszał zasady. Jego historia jest tragiczną lekcją o tym, jak niebezpieczne mogą być toksyczne relacje i jak łatwo można zhańbić młode życie przez chwilowe uniesienia emocjonalne.

Do dnia dzisiejszego sprawa Marka Konkowa budzi kontrowersje i nieustannie przypomina o potrzebie zachowania ostrożności w relacjach międzyludzkich oraz o konsekwencjach przemocowych zachowań.